Dotację unijną w ostatnich latach otrzymało ok. 11 proc. najmniejszych przedsiębiorstw (zatrudniających do dziewięciu osób). Dwa razy więcej – 22 proc. – ubiegało się o taką pomoc, a jej nie otrzymało – wynika z badań Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowy.
Pozostałe firmy, czyli ok. 67 proc., w ogóle nie ubiegało się o unijne wsparcie. Jako główną przyczynę najczęściej wskazywano dobrą sytuację firmy (38 proc.). Ale kolejne 23 proc. badanych uważa, że główną przeszkodą była biurokracja i skomplikowane procedury.
Co znamienne, także większość firm, które ubiegały się o dotacje (72 proc.), uważa, że cała procedura była bardzo uciążliwa, zaś prawie co piąty ma wątpliwości co do jej transparentności.
Mimo to 20 proc. badanych chce w ciągu najbliższych pięciu lat ubiegać się o finansowanie unijne. – Dlaczego nie więcej? Może to wynikać z niedoinformowania. Aż 50 proc. ankietowanych firm ocenia dostępność informacji na temat możliwości otrzymania dotacji unijnych jako niewystarczającą – zauważa Krzysztof Kaczmar, prezes Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowy.
Fundacja zapytała też mikrofirmy, czy korzystają z innych form instytucjonalnego wsparcia (z urzędów pracy czy urzędów skarbowych). Okazuje się, że aż 91 proc. badanych udzieliło odpowiedzi przeczącej. Bardzo ciekawie wypadły też oceny otrzymanego wsparcia. Połowa badanych twierdzi, że była ona wystarczająca, jednak aż 44 proc. ma odmienne zdanie.