Handel Delfin niezgody w sporze o tuńczyka Organ Apelacyjny WTO orzekł przeciwko Stanom w ich sporze z Meksykiem o etykietowanie wyrobów z tuńczyka podtrzymując werdykt z kwietnia, w którym ta organizacja uznała, że amerykańskie przepisy dyskryminują Meksyk

- Organ Apelacyjny doszedł do wniosku, że USA nie dostosowały do zaleceń i orzeczeń organu rozjemczego WTO swego systemu etykietowania wyrobów z tuńczyka stwierdzającego bezpieczeństwo delfinów — stwierdzili sędziowie apelacyjni w uzasadnieniu werdyktu liczącym 144 strony. Orzeczenie jest ostateczne i pozwala Meksykowi wystąpić o retorsje wobec amerykańskiego eksportu, jeśli uzna, że Amerykanie nie dostosowali swych przepisów do orzeczeń WTO.

- USA są zawiedzione tym najnowszym raportem — stwierdził radca prawny urzędu przedstawiciela ds. handlu, Tim Reif. Rząd przeprowadzi wkrótce konsultacje z członkami Kongresu, rybakami i organizacjami pozarządowymi ekologów nad następnymi krokami — dodał.

Reif oświadczył, że werdykt WTO nie oznacza, iż Stany będą musiały zmniejszyć ochronę delfinów albo złagodzić swe wymogi dotyczące etykietowania, a Organ Apelacyjny WTO przyznał, że Stany zrobiły już coś w kierunku dostosowania się do początkowych skarg Meksyku.

— Administracji zależy na takim podejściu władz, które zwiększa ochronę przyrody w tym również poprzez wysokiej jakości porozumienia handlowe — powiedział i dodał, że umowa o Partnerstwie Transpacyficznym TPP podpisana w październiku będzie promować ochronę ssaków morskich przez wszystkich 12 sygnatariuszy.

Meksyk walczy od ponad 20 lat z przepisami, które jego zdaniem zamknęły dostęp jego sektora przetwórstwa rybnego do amerykańskiego rynku importowanych wyrobów z tuńczyka o wartości 680 mln dolarów w 2014 r. Meksyk ma w nim około 3,5 proc. udziału.

Do sporu doszło dlatego, że żółtopłetwe tuńczyki pływają razem z delfinami w tropikalnej wschodniej części Pacyfiku, na którym działa meksykańską flota połowowa. Meksykanie używają szybkich łodzi do zganiania delfinów w stada i szerokimi sercami łowią tuńczyki pływające pod delfinami. Miliony tych ssaków morskich ginęły w ten sposób, zanim przyjęto międzynarodowe normy o ich ochronie, a na jednostkach rybackich wprowadzono profesjonalnych obserwatorów do rejestrowania każdego połowu tuńczyków.

Meksyk argumentował, że te porozumienia zmniejszyły śmiertelność delfinów do minimum, poniżej progu dopuszczalnego w połowach w USA, a tuńczyki z innych regionów nie podlegają tak surowej kontroli, bo kapitanowie jednostek mogą sami zaświadczać, że delfiny nie ucierpiały.