Zamachy w Paryżu, Brukseli i Nicei wpłynęły na spadek popytu na przyjazdy do Europy. We Francji wkład sektora turystyki do produktu krajowego brutto zwiększy się o 1,1 proc. wobec przewidywanych wcześniej 2,9 proc.

- Zamach w Paryżu miał duży wpływ, bo jest to punkt wjazdu do Europy dla wielu podróżnych z Azji i Ameryki Płn. - stwierdził przewodniczący WTTC, David Scowsill.

Liczba turystów odwiedzających Francję zmalała w II kwartale - wynika z danych urzędu statystycznego INSEE. Francuscy hotelarze i restauratorzy informują o spadku rezerwacji latem o 10-15 proc., największy spadek notują najdroższe hotele tzw. palace. Jeśli ta tendencja utrzyma się do końca roku, Hiszpania może wyprzedzić Francję w liczbie turystów zagranicznych. W 2015 r. ten sektor zapewnił Francji wpływy 80,4 mld euro, czyli 3,7 proc. PKB.

Brak gwarancji bezpieczeństwa w Turcji, gdzie dochodzi do zamachów i ostatnio do próby przewrotu politycznego, również zniechęca do przyjazdu. Udział tego sektora w PKB zmaleje w tym roku o 3,2 proc., znacznie bardziej od zakładanych wcześniej minus 0,2 proc.

Mimo olimpiady Brazylia jest pogrążona w kryzysie politycznym i największej recesji od lat 30. Ponadto istnieje zagrożenie sanitarne związane z wirusem Zika. Wkład sektora turystyki w PKB Brazylii zmaleje więc o 1,6 proc., a rei o 0,9, jak wcześniej przewidywała WTTC.

Działalność turystyczna na całym świecie powinna natomiast zwiększyć się o 3,1 proc., bardziej od spodziewanego wzrostu gospodarki światowej o 2,3 proc, z powodu nadal dużej liczby podróżnych z Azji, głównie z Chin i Indii. - Gospodarka w skali makro wykazuje powszechnie oznaki słabości, ale sektor podróży i turystyki wychodzi bardzo dobrze. Osiąga takie samo tempo wzrostu co w 2015 r . - uważa David Scowsill. - Mimo problemów z bezpieczeństwem ludzie nadal podróżują, ale zmienili kierunki. Azjaci wybierają częściej Australię zamiast Europy - dodał.