Konglomerat DRH-Hicom chce sprzedać swe udziały w malezyjskiej firmie. — PSA potwierdza udział w przetargu z inicjatywy Protona i konglomeratu — stwierdził rzecznik grupy francuskiej bez ujawniania innych szczegółów.
Osoba związana ze sprawą podała, że Malezyjczycy rozesłali w tym roku propozycje partnerstwa do ok. 20 różnych firm samochodowych. DRH-Hicom nie jest przeciwny sprzedaży swego większościowego pakietu w Protonie, mógłby też odstąpić markę luksusowych aut sportowych i wyścigowych Lotus należąca do Protona.
Według informatorów, także Suzuki i Renault odpowiedziały Protonowi, ale przedstawiciele tych firm nie chcieli rozmawiać z dziennikarzami.
Proton otrzymał w kwietniu rządową pomoc 1,5 mld ringgitów (325 mln euro), ale rząd w Kuala Lumpur podkreślił, że model biznesowy tej firmy jest nie do utrzymania, musi więc ona zmienić strategię i związać się z zagranicznym partnerem.
Firma powstała w 1983 r. w ramach polityki uprzemysławiania kraju przez premiera Mohameda Mahathira, w 1993 r. osiągnęła szczyt rozwoju kontrolując 74 proc. krajowego rynku dzięki sprzedawaniu zagranicznych modeli pod własną marką.
Problemy z jakością i usługami po sprzedaży, a także brak oryginalnych modeli, które zyskałyby klientów, spowodowały spadek tego udziału w rynku do 15 proc. W 2007 r. Protonem zainteresowały się VW i GM, ale negocjacje spaliły na panewce, bo władze nie chciały odstąpić pakietu kontrolnego.
Propton jest w tarapatach — DRB-Hicom podał o stracie brutto w 2015 r. 821,7 mln ringgitów głównie z powodu Protona — ale dla ewentualnego partnera może być atrakcyjny, bo nie wykorzystuje swych mocy produkcyjnych. W 2105 r. sprzedał zaledwie 102 tys. samochodów, a ma 2 fabryki w Malezji mogące wypuszczać do 400 tys. rocznie.
- Gdyby Proton chciał opracować własną technologię czy modele, musiałby mieć więcej pieniędzy. A to wielkie wyzwanie, bo bardzo mało produkuje — stwierdził Titikorn Lertsirirungsun z firmy doradczej LMC Automotive na kraje ASEAN. Firma zagraniczna mogłaby tam produkować swe modele i eksportować ej na rynki o dużym dynamicie w Azji Płd. - Wsch. — uważają w Malezji.