Amerykański bank inwestycyjny Goldman Sachs zarobił w IV kwartale 2011 r. 1,01 mld USD, czyli 1,84 USD na akcję.
Choć wyniki te okazały się wyraźnie gorsze niż przed rokiem, gdy zysk netto wyniósł 2,39 mld USD (3,79 USD na akcję) , przewyższyły jednak oczekiwania analityków. Średnio spodziewali się oni, że zysk na akcję wyniesie 1,23 USD.
Przychody banku wyniosły 6,05 mld USD, w porównaniu do 8,64 mld USD w tym samym okresie ubiegłego roku. Analitycy oczekiwali wyniku na poziomie 6,73 mld USD.
Przychody z bankowości inwestycyjnej spadły o około 43?proc. rdr , do 857 mln USD. Bank odnotował spadek przychodów z handlu walutami i surowcami o 17 proc. rdr do 1,36 mld USD.
Wczoraj bank poinformował, że wydatki banku na pensje i bonusy dla pracowników wyniosły w 2011 r. 12,22 mld USD, 21 proc. mniej niż w 2010 r., ale i tak stosunek wynagrodzeń i świadczeń do przychodów netto w 2011 r. był o 42,4 proc. wyższy niż w takim samym okresie ubiegłego roku.
- Obniżenie kosztów pomogło zahamować spadki przychodów – powiedział w komunikacie Lloyd C. Blankfein, prezes banku.
Mimo likwidacji miejsc pracy i dostosowywaniu banku do nowych przepisów, które ograniczają zdolność inwestowania własnych środków, prezes Blankfein zapewnił, że przygotowuje bank na odbicie na rynku.
- Wydaje się, że bank nadal kładzie nacisk na kontrolę kosztów i to jest dobra rzecz - powiedział agencji Bloomberg Charles Bobrinskoy z Ariel Investments. - Ludzie zdają sobie sprawę, że warunki do inwestycji są kiepskie - dodał.