Na koniec grudnia oszczędności gospodarstw domowych zdeponowane na bankowych kontach i lokatach sięgnęły już 591 mld zł.
– W ubiegłym roku mieliśmy mocne przyspieszenie wzrostu depozytów ludności, do 8,9 proc., podczas gdy w 2013 r. było to 5,6 proc. Sprzyjała temu poprawa sytuacji na rynku pracy i wzrost wynagrodzeń, a w samym grudniu – wypłata premii i dodatków – ocenia Adam Antoniak z działu analiz banku Pekao.
Przyrost oszczędności na koniec roku
Rzeczywiście końcówka roku mocno podniosła stan depozytów bankowych. Łącznie wzrosły one o 23,7 mld zł, z czego ponad 15 mld zł przypadło na gospodarstwa domowe.
– Do tego sytuacja na giełdzie była w ubiegłym roku słaba, co sprawiło, że Polacy nie byli skłonni do inwestowania w bardziej ryzykowne instrumenty i często wybierali lokaty bankowe, mimo niskiego oprocentowania – dodaje Antoniak.
Z kolei Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Banku, zwraca uwagę na fakt, że w ubiegłym roku, w przeciwieństwie do poprzedniego, mocniej rosły depozyty terminowe niż bieżące. – To pokazuje rosnącą skłonność do oszczędzania – uważa ekonomista DB.
Firmy odłożyły w grudniu w bankach 12 mld zł, ale analizując cały ubiegły rok, tempo wzrostu depozytów przedsiębiorstw wyniosło 9,4 proc. i było podobne jak w poprzednim roku.
Koniec roku był tradycyjnie słaby po stronie kredytowej, i to mimo znacznego osłabienia złotego, co przekłada się na wzrost wartości portfela kredytów walutowych w bilansach banków. W całym roku stan kredytów wzrósł o 5,5 proc., co oznacza lekkie przyspieszenie w stosunku do 2013 r., kiedy portfel kredytowy wzrósł o 4,5 proc. Widać więc systematyczną poprawę, wspieraną przez niskie stopy procentowe.
Firmy chętniej sięgały po kredyt
Ubiegły rok zamknie się rekordową kwotą nowo udzielonych pożyczek gotówkowych i ratalnych, a także najwyższym w historii stanem całego portfela kredytów konsumpcyjnych. Nie ma jeszcze szczegółowych danych na koniec grudnia, ale w listopadzie była to kwota 144,6 mld zł, podczas gdy przed rokiem 138 mld zł.
Chętniej niż w poprzednim roku pożyczały przedsiębiorstwa. – Akcja kredytowa firm zaskoczyła pozytywnie, w całym 2014 roku wzrosła o 8,8 proc., podczas gdy rok wcześniej było to zaledwie 1,5 proc. – dodaje ekonomista Pekao.
Prognozy ekonomistów zakładają kontynuację pozytywnych trendów, zarówno po stronie depozytowej, jak i kredytowej.
– Spodziewam się dalszego wzrostu zapotrzebowania na kredyty konsumpcyjne i stabilnej sytuacji w kredytach mieszkaniowych – mówi Arkadiusz Krześniak. Jego zdaniem tempo wzrostu kredytów dla firm powinno przyspieszyć do 13–14 proc.
Ekonomiści Pekao spodziewają się, że będzie to wzrost o 8 proc., a w przypadku gospodarstw domowych o 6,5 proc.