Akcjonariusze Sbierbanku z rocznym WZA uchwalili podwyższenie dywidendy za 2022 r., poinformował w piątek szef rady nadzorczej banku - minister finansów Rosji Anton Siłuanow
„Dywidendy w wysokości 25 rubli za akcję to rekord w całej historii ich wypłat. Ogółem Sbierbank wyda na dywidendy 565 mld rubli (29,06 mld zł). Termin zamknięcia rejestru akcjonariuszy uprawnionych do wypłaty mija 11 maja - dodał Herman Gref prezes Sbierbanku.
Czytaj więcej
Największy bank Rosji - objęty sankcjami Zachodu Sbierbank zapowiedział, że w ciągu pół roku otworzy oddziały na zawłaszczonym przez Rosję ukraińsk...
Sbierbank jest objęty sankcjami zachodu, nie ma dostępu do SWIFT. Program rosyjskiego odpowiednika zakończył się fiaskiem, a rosyjska karta narodowa Mir lansowana przez państwowe banki Rosji nie jest uznawana Chinach.
Pomimo to, Siłuanow przekonywał na WZA, że „Wyniku Sbieru za miniony rok pomogły wzmocnić całą rosyjską bankowość. Wyniki pierwszego kwartału 2023 r. świadczą o tym, że będziemy iść naprzód, a system finansowy pozostanie stabilny, zapewniając bezpieczeństwo lokat obywateli i pracę całej bankowości”, cytują rosyjskie media.
Pomimo tych hurra zapewnień, Sbierbank zamknął wojenny rok zyskiem 4,5 raza niższym w ujęciu rocznym. Łącznie zarobił 270,5 mld rubli i to pomimo, że sprzedał także swoje filie w Szwajcarii i Kazachstanie, oraz zlikwidował oddziały na światowych rynkach za granicą, otrzymując za to ok. 6 mld dol. Na początku marca prezes Gref ogłosił, że bank po raz pierwszy od 22 lat nie wypłaci dywidendy.
Wezwany ma Kreml zmienił komunikat, zaznaczając, że rozważa wypłatę dywidendy. Teraz okazuje się, że będzie ona 2,5 razy wyższa aniżeli osiągnięty zysk. Powód jest oczywisty - wojna toczona przez rosyjskie reżim. Państwo ma w Sbierbanku ponad 50 proc. akcji.