Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką rolę w finansowaniu transformacji energetycznej budynków odegrają środki publiczne, a jaką kapitał prywatny.
  • Na jakich warunkach sektor bankowy jest gotów uruchomić dedykowany kredyt na termomodernizację domów jednorodzinnych.
  • Dlaczego kompleksowy model modernizacji budynków publicznych (ESCO) wciąż nie jest rozwiązaniem powszechnie stosowanym.
  • Do których grup właścicieli nieruchomości skierowane będą nowe instrumenty finansowe wspierające renowację.

Transformacja energetyczna budynków wymaga renowacji finansowania – pod takim hasłem odbyła się konferencja Stowarzyszenia Fala Renowacji, podczas której dyskutowano o tym, z jakich źródeł powinny pochodzić nakłady na budynki użyteczności publicznej, domy jednorodzinne i budynki wielorodzinne, by uzyskać jak najlepsze efekty.

W otwierającym konferencję wystąpieniu wiceminister rozwoju i technologii Michał Baranowski mówił o szokach energetycznych (m.in. konflikt na Ukrainie), które są ważnymi argumentami w dyskusji o konieczności przeprowadzenia transformacji energetycznej budynków. Podkreślił, że środki publiczne powinny być tylko częścią finansowania. a celem jest aktywizacja funduszy prywatnych.

Czytaj więcej

Dyrektywa budynkowa rozgrzebana. Zapłacimy za brak planu?

Banki komercyjne mogłyby sfinansować nawet 40 proc. inwestycji w poprawę efektywności energetycznej domów jednorodzinnych

Transformacja budynków użyteczności publicznej zależy w dużej mierze od postaw właścicieli, czyli samorządów, a budynków mieszkaniowych wielorodzinnych od działań wspólnot mieszkaniowych czy władz spółdzielni. Osobnym segmentem jest bardziej zatomizowane budownictwo jednorodzinne.

Katarzyna Siwkowska, p.o. dyrektorki departamentu czystego powietrza w NFOŚiGW powiedziała, że prowadzone są prace i rozmowy nad zaangażowaniem banków komercyjnych w finansowanie transformacji energetycznej budynków jednorodzinnych. Szacuje się, że z tej ścieżki sfinansowane zostanie 30-40 proc. modernizacji. Ten segment można bowiem podzielić na trzy grupy. Pierwsza to właściciele nieruchomości bez zdolności kredytowej, którym państwo powinno udzielić wsparcia. Druga to osoby zdolne zaciągnąć kredyty. Trzecia to osoby ze zdolnością kredytową, które jednak nie mają zamiaru korzystać z długu i preferują środki własne i dotacje – i to należy zrozumieć, bo system nie może zmuszać do zaciągania kredytów. Dla tej trzeciej grupy też należy przygotować odpowiednią ofertę.

Jarosław Rot, który na konferencji wystąpił jako „przedstawiciel sektora bankowego” (jest dyrektorem wykonawczym w Banku BNP Paribas) podkreślił, że banki – z olbrzymią nadpłynnością, siecią dystrybucji – są jak najbardziej zainteresowane stworzeniem kredytu we współpracy z NFOŚiGW, ale do sukcesu potrzeba spełnienia kilku warunków. Ponieważ wprowadzanie każdego produktu to dla banków duże nakłady, program musi mieć odpowiednią skalę – rzędu kilku miliardów złotych oraz perspektywę czasową. Ponadto, warunki uzyskania finansowania powinny być maksymalnie proste, nie można też oczekiwać od banków, że wezmą odpowiedzialność za merytoryczną stronę programu. Banki również spodziewają się, że 30-40 proc. finansowania na termomodernizację domów jednorodzinnych poszłoby tą ścieżką.

Czytaj więcej

Będzie więcej pieniędzy na docieplenie wielkiej płyty

Kompleksowa modernizacja budynków użyteczności publicznej

W przypadku budynków użyteczności publicznej zwrócono uwagę na wciąż raczkujący model ESCO/EPC. Ta formuła zakłada podpisanie przez właścicieli budynków kompleksowej umowy na poprawę efektywności energetycznej z podmiotem, który przeprowadzi audyt, wykona projekt, zorganizuje finansowanie – kapitał prywatny i publiczny, wykona prace, ponadto zagwarantuje osiągnięcie odpowiedniego efektu i będzie zarządzać energią w budynku przez 10-15 lat.

Dlaczego nie jest to dominujący model, skoro nie ma żadnych barier prawnych? Zdaniem uczestników dyskusji, to kwestia edukacji samorządów i preferowania przez nie dotacji, a także braków kadrowych skutkujących tym, że może nie być równowagi kontraktowej między zamawiającym a wyspecjalizowaną firmą. Tu otwiera się więc pole dla doradców i pośredników – NFOŚiGW pracuje nad tym, by w kontraktach ESCO/PEP z jego udziałem gminy mogły korzystać z takich facylitatorów.