Prezes Goldman Sachs David Solomon będzie miał obciętą pensję za 2020 rok. Szef banku inwestycyjnego straci 10 mln dolarów z powodu udziału banku w aferze funduszu inwestycyjnego 1MDB w Malezji. 1MDB to utworzony przez rząd Malezji fundusz inwestycyjny, który stracił miliardy dolarów wskutek defraudacji. Wykrycie oszustw i korupcji doprowadziło, między innymi, do skazania na 12 lat więzienia byłego premiera Malezji Najiba Razaka.

Udział Goldman Sachs w funduszu polegał na sprzedaży inwestorom obligacji o wartości 6,5 mld dolarów. Wpływy te w większości zostały skradzione. Zdaniem prokuratorów kadra kierownicza Goldman Sachs ignorowała oznaki oszustwa w kontaktach z funduszem oraz z Jho Lowem, doradcą 1MDB. Do sądu skierowano akty oskarżenia przeciwko dwóm pracownikom banku.

W związku ze skandalem Goldman Sachs podjął decyzję o obniżeniu wypłaty Davida Salomona za 2020 rok z 27,5 do 17,5 mln dolarów. Równocześnie bank podkreślił, że jego prezes nie był świadom korupcji w relacjach z 1MDB.

- W tamtym czasie nie był on zaangażowany albo świadomy udziału firmy w jakiejkolwiek nielegalnej działalności. Rada postrzega sprawę 1MDB jako instytucjonalną porażkę, niezgodną z wysokimi standardami, jakie stawia firmie – stwierdziła w, cytowanym przez BBC, oświadczeniu rada nadzorcza Goldman Sachs.

W październiku bank zgodził się zapłacić blisko 3 mld dolarów rządom czterech krajów w celu zakończenia dochodzenia związane z działalnością Goldman Sachs we współpracy z 1MDB. Prowizja banku za sprzedaż obligacji w latach 2012-13 wyniosła 600 mln dolarów. Łączne koszty kar i ugód za udział w tym przedsięwzięciu wyniosły już dla Goldman Sachs 5 mld dolarów. Dochodzenia prowadzone były nie tylko w Malezji, ale także w Singapurze, USA, Wielkiej Brytanii czy Hongkongu.

Niezależnie od kosztów i kar wynikających z tego skandalu, rok 2020 był znakomitym rokiem dla banku. Goldman Sachs osiągnął przychody na poziomie 44,6 mld dolarów, najwyższe od 2009 roku.