fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Ilustracje Daniela Mroza do książek Stanisława Lema

Cyberiada -1965 -Elektrycerz; Ilustracje Daniela Mroza do książek Stanisława Lema z wystawy "Mróz i Lem" w Centrum Designu Gdynia
materiały prasowe
Wystawa w Centrum Designu Gdynia prezentuje ilustracje Daniela Mroza, inspirowane książkami Stanisława Lema – pisze Monika Kuc
Ilustratorów książek Lema było wielu, ale opinią najciekawszego z nich cieszy się Daniel Mróz (1917-1993). Pisarz także mówił, że jego rysunki uważa za najlepsze, jakie kiedykolwiek miał. Zobacz galerię zdjęć
Poznali się prawdopodobnie w redakcji „Przekroju" w latach 50. w Krakowie. Grafik wprawdzie nie przepadał za fantastyką naukową i nazywał ją „kosmicznymi pierdołami", ale dla futurystycznej fantazji Stanisława Lema czynił wyjątek, podobnie jak dla Juliusza Verne'a.
Daniel Mróz zaprojektował jedenaście okładek do książek Lema, a także zilustrował „Księgę robotów", „Cyberiadę" (dwa wydania), „Bajki robotów" oraz kilka opowiadań.
Zbliżała go do pisarza wyobraźnia i poczucie humoru. Kosmiczno-cybernetyczny sztafaż grafik traktował jako doskonałą zabawę i pastisz. Postacie interpretował swobodnie, wzbogacając je własnymi skojarzeniami. A zarazem portretował kosmitów i roboty w duchu Lema. Mimo że wyglądają jak fantastyczne stwory, czy przybysze z innej planety, to - jak w książkach pisarza - niejednokrotnie naśladują w postawie i zachowaniach ludzi.
Wystawa ma happeningową aranżację. Niektóre postacie z ilustracji zostały powiększone do rozmiarów człowieka. Punktowe oświetlenie wydobywa rysunki z mroku, skupiając uwagę na misternych i dowcipnych detalach. Industrialna muzyka potęguje nastrój tajemniczości.
Znakomitym przewodnikiem po wystawie jest katalog „Bestiariusz Lema według Mroza" z alfabetem fantastycznych postaci i esejem Piotra Sitkiewicza.
Możemy w nim porównać opisy Lema takich postaci, jak Elektrorycerz, Potworyk, czy Kosmolud z rysunkami Mroza. I przekonać się, że źródła inspiracji grafika znacznie wykraczały poza literaturę. Artysta czerpał także obficie z dzieł dawnych i współczesnych mistrzów malarstwa, od Hieronima Boscha, Pietera Breughla, Albrechta Dürera do surrealistów, zwłaszcza Maxa Ernsta, Salvadora Dalego, Giorgia de Chirico. Odwoływał się zarówno do średniowiecznymi wyobrażeń demonów i diabłów, XIX-wiecznych rycin z encyklopedii , jak i obrazów kosmitów utrwalonych przez kino i literaturę science fiction. Bawił się ich karykaturalnymi deformacjami i tworzeniem własnego kosmicznego bestiariusza.
„Mróz i Lem. Wystawa ilustracji Daniela Mroza do dzieł Stanisława Lema" w Centrum Designu Gdynia (Galeria Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego) czynna do 11 października; kurator prof. Janusz Górski z gdańskiej ASP.
Wystawie towarzyszy cykl wykładów:
„Kosmiczne pierdoły. Daniel Mróz i fantastyka" (4.09) Piotra Sitkiewicza
„Latem o Mrozie" (11.09) Piotra Rypsona
„O wszystkim, co wywarło prawdziwe wrażenie na Danielu Mrozie" (25.09) Janusza Górskiego
„Czy Daniel Mróz należy do polskiej szkoły ilustracji?"(9.10) Jacka Friedricha
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA