fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sieci opinii

Łukasz Warzecha znowu podpadł "Wyborczej". Gratulujemy!

W Sieci Opinii
Jakie w Polsce mamy filmy? Okazuje się, że słabe, dobre i "pisowskie". Wynika tak z krótkiej recenzji filmu "Uwikłani" Jacka Bromskiego, jaką po pokazie błysnął Adam Michnik
 
Plotka głosi, że z zamkniętego pokazu tego filmu Adam Michnik wyszedł zniesmaczony. Nic dziwnego (jeżeli to prawda) – jak miał zareagować naczelny „Gazety Wyborczej”, dziennika sprzeciwiającego się na wszelkie sposoby ujawnianiu zawartości archiwów SB, na film, który w popularnej formie pokazuje, czym może być ów wykpiwany i wyśmiewany „układ?”.


Informacja ta na tyle zbulwersowała redaktora „GW” - Pawła Wrońskiego, że udał się on z pytaniem o prawdę do samego mistrza Michnika.

Zapytałem więc Adama Michnika co on na to? Odpowiedział mi, że z filmu nie wyszedł - a projekcję zorganizował dla niego sam Jacek Bromski. Oglądał go razem z reżyserem. Po zakończeniu projekcji pogratulował nawet reżyserowi mówiąc, że „to bardzo dobry, pisowski film”. Co z punktu widzenia poglądów niektórych dziennikarzy brzmi jak komplement.Zastanawiam się jednak teraz, czym różni się dziennikarz od zwykłego plotkarza? Ponoć dziennikarz sprawdza zdarzenia, o których pisze, ale jak wiadomo od dłuższego czasu kwestia prawdy w wydaniu niektórych kolegów nie jest kategorią dziennikarską, do której należy się przywiązywać. Oni plotkują w imię wyższej idei.

Łukasz Warzecha w salonie 24.pl tak komentuje całą sytuację:

Pawła Wrońskiego uważałem zawsze za jednego z poważniejszych dziennikarzy „GW”. Chyba powinienem zweryfikować tę opinię. Być może jednak dostał po prostu polecenie ze swojej góry – w „GW” to podobno praktyka powszechna (jak głosi, hm, plotka) – aby taki komentarz machnąć i nie miał w tej kwestii nic do gadania. (...) Innymi słowy – Wroński potwierdza w swoim komentarzu moją informację w całości, pisząc zarazem, że jest plotką. W domyśle – nieprawdziwą. Ale też to słowo nigdzie się nie pojawia. To nie jest toporna kpina w stylu niejakiego Kómora – to już wyższa szkoła jazdy.
Na miejscu Łukasza Warzechy i Jacka Bromskiego bylibyśmy zaszczyceni, że przedstawiciele "GW" tak się zajęli tematem. Ale że Michnik dzieli filmy na "pisowskie" i niepisowskie - to pewna niespodzianka. Prosimy zatem mistrza o zakwalifikowanie następujących tytułów: "Ludzie honoru" (naszym zdaniem niepisowski, bo występuje tam człowiek honoru), "Wszyscy ludzie prezydenta" (niepisowski, wiadomo) oraz "Folwark zwierzęcy" (pisowski, krytykuje układ rzadzący). Mistrzu, czy dobrze?
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA