fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sieci opinii

Misja 21 przed Euro 2012 - czyli „króliki doświadczalne” z "Gazety Wyborczej"

W Sieci Opinii
Gdy autostrady i lotniska w ruinie, a na stadionach nie ma murawy – kto może uratować Euro 2012? Oczywiście „doświadczalne króliki” z Misji 21

Z odległych krańców świata, na specjalne zaproszenie redaktorów z Czerskiej, przybywa 21 młodych adeptów sztuki dziennikarskiej, których głównym zadaniem jest „przetestowanie” Polski na rok przed Euro 2012.
Na zaproszenie "Gazety" za dziesięć dni przyjeżdża do Polski 21 studentów dziennikarstwa City University London. Wydają się idealnymi królikami, żeby doświadczyć tego, co czeka za rok milion kibiców z całej Europy. Nie znają polskiego, większość nigdy w Polsce nie była, mało o nas wiedzą. Uczą się razem w Londynie, ale mają korzenie w Austrii, Francji, Indiach, na Mauritiusie, w Norwegii, Rosji, RPA, Szwecji, Zimbabwe... Jest też kilku Anglików.
Co będą robić „idealne króliki” ?

Nikt wcześniej nie prosił ich, by sprawdzili: czego właściwie można się dowiedzieć o Poznaniu w obcojęzycznym internecie; czy łatwo kupić bilet na pospieszny z Warszawy do Szczecina; czy taksówkarze z dworca w Krakowie oszukują zagranicznych turystów; czy we Wrocławiu lepiej o drogę pytać po niemiecku, czy po angielsku; co czeka obcokrajowca w Gdańsku, gdy go okradną i zamelduje się w komisariacie albo gdy zachoruje i stawi się w izbie przyjęć szpitala?

Wśród obowiązkowych „atrakcji” znalazły się również wizyty w lokalnych mutacjach „GW”.

Wysyłamy więc studentów nie tylko tam, gdzie rozegrają się mistrzostwa, ale też do 21 największych miast, gdzie "Gazeta" ma redakcje. W sumie spędzą u nas ponad tydzień - upalny, czerwcowy, pełen procesji Bożego Ciała, festynów nocy świętojańskiej. Już zaczęli przygotowania.
Naukowcy z Czerskiej już zaczęli przygotowania do wielkiego eksperymentu. Naszym zdaniem powinni rozszerzyć pole doświadczeń na "królikach" do lektury polskich gazet lub czasopism - czy piszą prawdę o stanie przygotowań do Euro 2012, czy też uważają, że "jakoś to będzie" i nie ma co "siać histerii"? Opinie studentów z Londynu mogłyby być naprawdę ciekawe. Ale czy miłe dla "GW"?
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA