fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jak zabić powiatową gazetę

Rzeczpospolita, Mirosław Owczarek MO Mirosław Owczarek
Narzędzi do niszczenia niezależnej prasy jest wiele. I samorządowe władze często ich używają
Jarosław Kopeć z „Tygodnika Pułtuskiego" nie chciał opublikować sprostowania do tekstu, w którym opisał niecne praktyki sekretarza urzędu gminnego. Twierdził, że sprostowanie jest nierzetelne. Dostawał za to kolejne wyroki, które zakończyły się łącznie 11 miesiącami więzienia. Ponieważ kilka razy nie chciał opublikować sprostowania, został uznany za recydywistę. Póki wyrok nie zostanie wykonany, póty dziennikarz musi wykonywać upokarzające prace społeczne. O tym, co ma robić, decydują władze miasta, których przedstawiciel jest stroną w sporze.

Dziennikarka białostockiego „Kuriera Porannego" za tekst o miejscowej pani sędzi została skazana na grzywnę i straciła pracę. Co takiego strasznego napisała? „Pięć lat temu, po długim postępowaniu przed sądem dyscyplinarnym, przestała być sędzią, a sądziła 24 lata. Została ukarana za niejasne związki ze światem przestępczym, m.in. chodziło o rolę, którą odegrała w sprawach, w które za...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA