fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mundurowi

Sposób na policyjną kasę

ROL
By podnieść wysokość rent i emerytur, komendanci przyznają funkcjonariuszom dodatki tuż przed końcem pracy
"Rz" dotarła do wniosków z ponadrocznej kontroli w pięciu komendach policji (w łodzi, Kielcach i Lublinie, Wieliczce i Koszalinie), która właśnie trafiła do MSW. Wnioski? Podwyższanie zarobków przed końcem służby to proceder masowy - nawet ostatniego dnia pracy. A ponieważ emerytura policjanta wynosi 75 proc. ostatniego uposażenia, podniesienie np. dodatków służbowych, motywacyjnych czy funkcyjnych przed końcem pracy skutkuje wzrostem świadczeń, które otrzymują emerytowani funkcjonariusze.

Budżet zapłaci więcej

Teoretycznie dodatki do pensji mają policjanta mobilizować do lepszej, efektywniejszej służby. Są jednak uznaniowe, co oznacza, że o wysokości decyduje przełożony.
W Świętokrzyskiem dodatki przyznawano funkcjonariuszom nawet dwa dni przed odejściem ze służby. W łódzkiej komendzie przyznano dodatki dwóm osobom ostatniego dnia.
Kontrolerzy ujawnili, że wysokość dodatków wzrastała nawet o 100 i więcej procent.Z uzasadnień nie wynika, do jakich zadań motywowano funkcjonariuszy, najczęściej wpisywano "za wzorową służbę".
Z raportu wynika, że dodatki podnoszono 70 - 95 proc. odchodzących ze służby funkcjonariuszy.
"To niecelowe, nieefektywne i godzące w budżet państwa" - napisali kontrolerzy resortu spraw wewnętrznych we wnioskach z kontroli.
Resort obliczył, że budżet państwa w wyniku podniesienia dodatków w ostatnich dniach 178 policjantom z kontrolowanych komend wypłaca każdego roku o blisko 750 tys. zł więcej.
Zjawisko może mieć znacznie większą skalę. Kontrola objęła lata 2008 - 2009 w trzech komendach wojewódzkich i dwóch powiatowych. Tymczasem w tym roku na emerytury przechodziło średnio około 500 funkcjonariuszy miesięcznie.
W świętokrzyskiej komendzie dodatki tuż przed emeryturą podniesiono 43 policjantom (prawie 65 proc. wszystkich odchodzących).
Średni wzrost dodatków dla świętokrzyskich policjantów przed końcem służby wyniósł558 zł, ale byli i tacy, którym uposażenie skoczyła o tysiąc złotych. Dodatek dostali policyjni związkowcy, którzy nie powinni go otrzymać, bo pracują poza służbą. Identyczną sytuację wykryto m.in. w lubelskiej komendzie wojewódzkiej. W KWP w Lublinie na 38 policjantów odchodzących ze służby ponad 90 proc. podniesiono wysokość dodatków średnio o prawie 600 zł, choć najwyższe wzrosły nawet o 1,2 tys. zł.
Identyczne nieprawidłowości odkryto w łodzi, gdzie prawie 95 proc. policjantów odchodzących ze służby (w sumie 49 osób) podwyższono dodatki, z czego funkcyjne i specjalne - wszystkim. Średnio o ponad 405 zł. W łódzkiej komendzie wyższe dodatki dostali nawet ci, którzy ostatnio byli na L4, a nawet ci, którzy otrzymali dodatki służbowe, choć wcześniej zostali zwolnieni z zajmowanego stanowiska.
Podwyżki dostawali też policjanci z komendy powiatowej w Wieliczce (80 proc. z 20 funkcjonariuszy odchodzących na rentę lub emeryturę), średnio o ponad 500 zł.

Nieetyczne, ale legalne

- Jest to powszechna praktyka, ale zgodna z prawem. Podwyższenie dodatku motywacyjnego policjantowi, który odchodzi na emeryturę, traktuje się jako uhonorowanie go na koniec kariery zawodowej - tłumaczy "Rz" dr Zbigniew Rau, oficer policji, kryminolog i były wiceszef MSWiA. Podobnego zdania jest dr Wojciech Nagel z Business Centre Club: - Problem polega na tym, że jest to praktyka, choć nieetyczna, zgodna z prawem - dodaje ekspert ubezpieczeń społecznych. - To także efekt rozczłonkowania systemu emerytalnego i uprzywilejowania grup. Gdyby system był równy dla wszystkich, takich praktyk by po prostu nie było - wytyka.
Jacek Cichocki, nowy szef MSW, zna problem i zamierza go ukrócić. - Obecnie jest przygotowywany nowy system emerytur mundurowych dla nowych funkcjonariuszy i żołnierzy.Chcemy, aby dla nowych funkcjonariuszy podstawą wysokości emerytury była średnia wysokości pensji z trzech wybranych lat służby, a nie jak dotychczas - wysokość ostatniej pensji. Zmiany będą dotyczyły tylko nowych funkcjonariuszy - podkreśla Małgorzata Woźniak, rzeczniczka MSW.
Związkowcy twierdzą, że to zły pomysł, i chcą, aby - tak jak teraz - pod uwagę brać uposażenie na ostatnio zajmowanym stanowisku. Są przekonani, że kwestia podnoszenia dodatków, znana od dawna, ma być dla rządu kartą przetargową w dyskusji nad reformą emerytur.
Rządowy projekt reformy mundurówek ma być gotowy do 10 stycznia. Rząd chce, aby na emerytury mogli przechodzić funkcjonariusze, którzy ukończą 55. rok życia. Związkowcy obstają, by takie prawo nabywali już 50-latkowie. Dziś nie ma warunku dotyczącego wieku, obowiązuje tylko staż pracy.

Dodatek, ale na co

Jacek Cichocki rozmawiał przed świętami podczas odprawy z komendantami wojewódzkimi o problemie dodatków. - Minister jest zdania, że powinny być one przyznawane za szczególne osiągnięcia, a nie dlatego, że funkcjonariusz odchodzi na emeryturę. To jest nagroda, która ma wyróżniać tych, którzy mają największe osiągnięcia w pracy - podkreśla Woźniak.
Praktyka podnoszenia dodatków tuż przed odejściem na emeryturę wynika z tego - jak mówią nam nieoficjalnie policjanci - że budżet policji od lat jest zbyt skromny, by wypłacać je na przyzwoitym poziomie.
- Całe życie państwo marnie płaciło mi za ciężką pracę. To niech chociaż przed emeryturą mi podniosą - tak, jak mówi jeden z funkcjonariuszy, rozumują policjanci. Nie muszą długo przekonywać szefów: policyjna emerytura nie obciąża budżetu komendy, ale - przez budżet resortu - budżet państwa. Nikt więc nie ma oporów przed podnoszeniem dodatków. Za spektakularne sukcesy, rozpracowanie trudnej sprawy policjanci dostają odrębne nagrody.
MSW robi obecnie identyczną kontrolę w straży pożarnej i granicznej. Wyniki będą znane po Nowym Roku.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA