fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Internauci pomogli schwytać rasistkę

Kadr z filmu zamieszczonego w Internecie
youtube
Kobieta, która wykrzykiwała obelgi pod adresem Polaków, została aresztowana
Do incydentu doszło w tramwaju kursującym między londyńskimi dzielnicami Wimbledon i Croydon. Na zrobionym telefonem komórkowym nagraniu widać kobietę, z dzieckiem na kolanach, która obrzuca pasażerów obelgami. Nazywa ich „pieprzonymi Polakami i czarnuchami" i oskarża, że doprowadzili jej kraj do upadku.
„Nikt z was nie jest Anglikiem. Wynoście się stąd. Wracajcie, skąd przyjechaliście" – wykrzykuje. Do jednej z interweniujących pasażerek mówi, że „nie może być Brytyjką, bo jest czarna". Na apele, by nie przeklinała, bo w tramwaju są dzieci, odpowiada, że ona też ma dziecko. Chłopczyk, którego trzyma na kolanach, jest wyraźnie zdezorientowany.
Nagranie zamieszczone w Internecie wywołało falę oburzenia. Od niedzieli obejrzały je ponad 2 miliony osób. Incydent stał się jednym z najczęściej komentowanych wydarzeń na Twitterze.
Londyńska policja wydała oświadczenie, że nie będzie tolerować żadnych przejawów rasizmu, i wezwała świadków, aby pomogli zidentyfikować kobietę. Apel poparł przywódca Partii Pracy Ed Miliband. Parę godzin później policja zapukała do drzwi 34-letniej Emmy West. Kobieta została aresztowana.
Wielu Brytyjczyków obwinia o kryzys imigrantów. Często obrywa się Polakom
– Nie mamy żadnych danych, które wskazywałyby, że w czasie kryzysu liczba rasistowskich ataków się zwiększyła. Ale generalnie kiedy rośnie napięcie społeczne, takich przypadków jest więcej. Wiele osób ma skłonność do oskarżania obcych o kłopoty – mówi „Rz" dr Peter Martin, socjolog z City University w Londynie.
Polacy stanowią największą grupę wśród imigrantów z nowych państw członkowskich UE, którzy szukają pracy na Wyspach. Z wielu analiz wynika, że przynoszą korzyści brytyjskiej gospodarce, bo są gotowi ciężko pracować za niewielkie pieniądze. Prasa brukowa i brytyjscy nacjonaliści z partii BNP oskarżają ich jednak o odbieranie miejsc pracy Brytyjczykom i wykorzystywanie systemu socjalnego. „Nasze finanse są rabowane przez hordy polskich piratów. 20 proc. z nich jest bezrobotnych, co kosztuje nas 4,5 miliona funtów tygodniowo" – napisał niedawno na stronie BNPideas autor podpisujący się jako William Spearshake.
– Oficjalna polityka państwa to zero tolerancji dla rasizmu, ale część społeczeństwa ma niechętne nastawienie do kolorowych i imigrantów z nowych krajów członkowskich UE. Dlatego często obrywa się Polakom – mówi dr Martin.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA