fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mundurowi

Celnicy odmawiają postępowań dowodowych

Wbrew obowiązującym przepisom celnicy żądają od kolejnych nabywców potwierdzenia, że podatek akcyzowy został już uiszczony
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Celnicy żądają zapłaty akcyzy od ostatniego w łańcuszku przedsiębiorcy. Nie sprawdzają nawet, czy podatek został zapłacony wcześniej przez producenta lub importera
Kilkanaście tysięcy złotych akcyzy musi zapłacić przedsiębiorca z północnej Polski tylko dlatego, że nie miał dokumentów potwierdzających, że jego poprzednicy w obrocie zapłacili akcyzę od paliwa, które on teraz sprzedaje.
– Celnicy zignorowali wszystkie moje wnioski dowodowe dotyczące zapłaty podatku na wcześniejszych etapach obrotu. Uznali, że nie mają obowiązku tego sprawdzać – mówi.
Źródłem problemów firm handlujących wyrobami akcyzowymi jest art. 8 ust. 2 pkt 4 ustawy o podatku akcyzowym. Zgodnie z nim przedmiotem opodatkowania akcyzą jest nabycie lub posiadanie wyrobów akcyzowych znajdujących się poza procedurą zawieszenia poboru akcyzy, jeżeli od tych wyrobów nie została zapłacona akcyza w należytej wysokości, a w wyniku kontroli podatkowej, postępowania kontrolnego albo postępowania podatkowego nie ustalono, że podatek został zapłacony.
Szkopuł w tym, że akcyza płacona jest przez producenta tych wyrobów lub ich importera i tylko oni posiadają dowody jej uiszczenia. Kolejny zaś w łańcuszku obrotu gospodarczego podmiot kupujący towar płaci podatek już tylko w jego cenie. Sam nie ma jednak żadnego dowodu na to, że podatek ten został już uregulowany.
Organy, które nie zbierają dowodów i ich nie rozpatrują, rażąco naruszają ordynację
Z sygnałów, jakie docierają do „Rz", wynika, że wbrew obowiązującym przepisom celnicy żądają od kolejnych nabywców potwierdzenia, że podatek został już uiszczony. Nie precyzują przy tym, o jakie dokumenty im chodzi.
– W ten sposób organy celne mogą wielokrotnie pobrać podatek akcyzowy od tego samego wyrobu – mówi Sławomir Sadocha, doradca podatkowy specjalizujący się w postępowaniach podatkowych. Według niego organy podatkowe odmawiające przeprowadzenia postępowania dowodowego na okoliczność zapłaty podatku przez poprzedników w obrocie łamią przepisy ordynacji podatkowej dotyczące zasady prawdy materialnej, a dokładnie jej art. 122 i art. 187 § 1. – Nie może być tak, że organ nawet nie próbuje ustalić, czy rzeczywiście towar został kupiony od wskazywanego producenta lub importera oraz czy podatek został faktycznie zapłacony – podkreśla Sławomir Sadocha. I dodaje, że skoro obciążony podatkiem ma być sam fakt posiadania wyrobu akcyzowego i jego używanie, to kłopoty może mieć każda osoba, która np. zatankuje samochód na stacji benzynowej i która potem, w razie zatrzymania przez celników na drodze, nie będzie w stanie udowodnić, że od tego paliwa została wcześniej zapłacona akcyza.
– Organy podatkowe muszą zebrać i rozpatrzyć materiał dowodowy w sposób wyczerpujący, a jako dowód dopuścić wszystko, co może się przyczynić do wyjaśnienia sprawy. Dotyczy to także ustalania, czy akcyza od wyrobu została zapłacona na wcześniejszym etapie obrotu. Jeżeli organy działają inaczej, to rażąco naruszają ordynację – uważa Wojciech Kotala, doradca podatkowy z DLA Piper Wiater.
Pojawiają się już pierwsze korzystne dla kontrolowanych firm wyroki sądów administracyjnych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi 1 lutego 2011 r. uznał, że nabywca wyrobu zharmonizowanego ma prawo przypuszczać, że towar ten został opodatkowany akcyzą (sygn. akt. I SA/Łd/10).
Ministerstwo Finansów i Służba Celna w tym resorcie nie odpowiedziały na nasze pytania w tej sprawie.
Czytaj także w serwisach:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA