fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Andrzejki, noc zabawy i wróżby

Fot. mmarchin
Flickr
Dziś Andrzejki. Warto się zaopatrzyć w wosk i lewe buty, żeby w nocy odprawić wróżby. A przy okazji zabawić się w miłym towarzystwie
Dlaczego dzisiaj? Bo wróżby w wigilię świętego Andrzeja zwykły się spełniać. A przynajmniej niezamężne panny ufały, że tak właśnie jest. Panowie powróżyli sobie w Katarzynki - w nocy z 24/25 listopada. Warto pamiętać, że święta Katarzyna to patronka cnotliwych kawalerów.
Przy okazji - Andrzejki są ostatnim dniem, a właściwie nocą, kiedy możemy brać udział w hucznych zabawach.
Panny mogą dzisiejszej nocy poznać imię swego przyszłego wybranka. Dlaczego dzisiaj? Bo święty Andrzej jest m. in. patronem małżeństw, podróżujących, rybaków, rycerzy, woziwodów, rzeźników. Jest orędownikiem zakochanych, wspomaga w sprawach matrymonialnych i wypraszaniu potomstwa.
Co panna winna uczynić, żeby imię przyszłego małżonka poznać? Możliwości jest kilka. Najszerzej znane jest lanie wosku. Dzisiaj trudno o wosk i raczej trzeba się zadowolić stearyną, ale pobawić się warto. O czym trzeba pamiętać? Rozgrzaną stearynę lejemy na zimną wodę. Ważne, żeby przez dziurkę, np. w kluczu. Na podstawie kształtu woskowej figurki lub rzucanego przez nią cienia przewidujemy przyszłość lejącej.
Inna wróżba korzysta z kości. Panny kładą ogryzione kości w różnych miejsca pokoju. Potem wpuszcza się tam psa i  której panny wybierze kość, ta pierwsza za mąż pójdzie.
W porównaniu z układaniem kości metoda "na buty" wydaje się niemal sterylna. Panny muszą ustawiać buty z lewej nogi jeden za drugim w pokoju, po czym ostatni przestawiają na początek tak długo aż pierwszy but  dotknie progu. Panna, której but pierwszy dotknie progu, pierwsza wyjdzie za mąż.
Wróżyć można z obierek jabłek. Wystarczy obrać starannie, żeby nie przerwać skórki i rzucić za siebie. Kształt obierki ma oznaczać pierwszą literę imienia przyszłego męża.
Jeszcze inny sposób polegał na wycięciu z papieru serca, napisanie na nim imion, po czym przebiciu go igłą od tyłu. Imię, na jakie trafi igła, to oczywiście imię przyszłego narzeczonego.
Z przytoczonych wróżb widać, że większość miała na celu przepowiedzenie, która z panien pierwsza wyjdzie za mąż. I kto będzie oblubieńcem. Dzisiaj we wróżby już nie wierzymy, do zamążpójścia nie każdej pannie się spieszy, ale powróżyć zawsze warto. A zatem, do topienia wosku marsz...
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA