fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Szczęście ty moje – recenzja filmu Siergieja Łoźnicy o Rosji

against gravity
Wstrząsający obraz Rosji i zezwierzęcenia jej mieszkańców.
Kierowca ciężarówki jedzie przez prowincję. Po drodze zabiera m. in. młodziutką prostytutkę, dzięki której wydostaje się z drogowego korka. Gdy w podzięce daje jej bezinteresownie pieniądze, zostaje obrzucony przekleństwami. Czytaj też - Rosja jak z koszmaru
To zaledwie początek koszmaru, jaki czeka głównego bohatera. Mężczyzna stopniowo wsiąka bowiem w rzeczywistość, w której nie obowiązują żadne normy moralne. Szlachetny gest jest traktowany jak kuriozum lub sprytny chwyt, by kogoś okraść i zamordować. Sam zostaje zresztą podstępnie zaatakowany przez trzech oberwańców. A później, pozbawiony tożsamości, coraz bardziej wyprany z emocji, staje się świadkiem wstrząsających aktów przemocy i bestialskiego wręcz okrucieństwa.
Łoźnica pokazuje rosyjską prowincję jako miejsce przeklęte. Tu drogi prowadzą donikąd, a ludzie kierują się wyłącznie prymitywnymi instynktami.
Ten mocny obraz świetnie odzwierciedla struktura filmu, porwana na kilka epizodów, z których część odwołuje się do zdarzeń z czasów drugiej wojny światowej.
Zło tkwiące w ludzkiej naturze i związana z nim degrengolada są niezależne od epoki i panującego systemu – sugeruje reżyser. W przeszłości dwóch dezerterów z Armii Czerwonej morduje ojca, który udzielił im gościny, zostawiając na pastwę losu jego kilkuletniego synka. W jednym ze współczesnych epizodów żołnierze przywożą do wsi ciało kolegi zabitego w Czeczenii i bezmyślnie zabijają gospodarza gotowego im pomóc.
Tępa, pozbawiona uzasadnienia agresja wyznacza u Łoźnicy rytm codziennego życia. Ten film zostaje nie tylko w pamięci, ale także w trzewiach.
Dramat, Niemcy/Ukraina/Holandia 2010, reż. Siergiej Łoźnica, wyk. Viktor Nemets, Vlad Ivanov, Maria Varsami.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA