fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Kołchozy absurdem białoruskiej gospdarki

Rozmowa: Stanisław Bogdankiewicz, szef banku białorusi w l. 1991-1995
Rz: Prezydent Łukaszenko zwolnił Bank Narodowy z funkcji niewłaściwych bankom centralnym. Pan od lat krytykował praktyki finansowania przez tę instytucję gospodarki. Czy to zapowiedź reform rynkowych?
Stanisław Bogdankiewicz: Utrzymywanie przez Bank Narodowy dwunastu kołchozów to jeden z największych absurdów gospodarki, tak samo jak finansowanie innych programów państwowych. Trudno eliminowanie absurdów nazwać reformami. A jednak rząd zapowiada poważne zmiany i obiecuje stosowanie twardej dyscypliny finansowej, by powstrzymać inflację nawet kosztem zmniejszenia dochodów ludności.
Ten rząd musi obciąć dochody przede wszystkim swoim ministrom i zmniejszyć finansowanie innych struktur państwowych. Bo to ten rząd doprowadził do kryzysu finansów i gospodarki. Nie można zaprzeczyć jednak, iż w rządzie zrozumiano, że wychwalany wcześniej wzrost białoruskiej gospodarki wbrew prawom rynku to fikcja. To prawda. Lecz proszę zauważyć, iż państwo tylko w trzecim kwartale tego roku potrafiło się zadłużyć przed bankami komercyjnymi na ponad miliard dolarów. O czym myślał rząd? Dewaluować rubla i liberalizować rynek walut trzeba było wiosną. Wtedy uniknęlibyśmy tak drastycznego zubożenia ludności i wzrostu inflacji. Podejmowane dzisiaj kroki uzdrowienia gospodarki są według mnie spóźnione i, niestety, niedostateczne. Ale Łukaszenko zrozumiał, że nie ma innego wyjścia, dopiero w sierpniu. Co będzie z gospodarką białoruską w najbliższych latach? Wszyscy zapłacimy za błędną politykę rządu i prezydenta. Nadchodzący rok powinien być rokiem oszczędzania na wszystkim, jeśli chcemy pokonać kryzys. Najgorsze jest jednak to, że ani Łukaszenko, ani jego ministrowie publicznie nie przyznają się do istnienia kryzysu i mówią o tymczasowych trudnościach, by nie straszyć ludności. Nieprecyzyjna diagnoza może sprawić, iż leczenie okaże się nieskuteczne. Tego się obawiam. —rozmawiał Andrzej Pisalnik
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA