fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Niemieckie media i PO kontra Kaczyński

Jarosław Kaczyński
Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski Krzysztof Skłodowski
Eliza Olczyk
Słowa Kaczyńskiegoo kanclerz wywołały burzę. Lider PiS zapowiada, że pozwie niemieckie media
– Jeżeli to, co piszą na temat niemieckich publikacji polskie media, się potwierdzi, to prawnicy będą występować na drogę prawną celem uzyskania sprostowania i ewentualnego odszkodowania – zapowiedział wczoraj Jarosław Kaczyński. Ewentualne odszkodowania PiS ma przeznaczyć na budowę Muzeum II Wojny Światowej.
Burzę w niemieckiej prasie wywołał nagłośniony wcześniej przez polskie media rozdział książki Jarosława Kaczyńskiego „Polska naszych marzeń" poświęcony Angeli Merkel. Kaczyński napisał w nim, że nie wierzy, by jej kanclerstwo „było wynikiem czystego zbiegu okoliczności". Stwierdził też, że Merkel chce – choć w łagodnej formie – podporządkowania Polski niemieckim interesom.
O niemieckich wątkach w książce Kaczyńskiego poinformowała świat francuska agencja AFP. Portale dziennika „Die Welt", tygodników „Stern" i „Focus", grupy medialnej WAZ „DerWesten.de" i telewizji nt-v, stwierdziły, że Kaczyński zarzuca Merkel „imperializm" i sugeruje, iż doszła do władzy z pomocą Stasi.
– Zapoznamy się z materiałami podanymi przez niemieckie media i przeanalizujemy, jakie kroki podjąć – mówi „Rz" mec. Stefan Hambura, którego kancelaria prawna ma reprezentować PiS w procesach wytaczanych mediom za „niedopuszczalne interpretacje" słów Kaczyńskiego.
Tymczasem prezesa PiS gromią krajowi politycy.
– Insynuacje Jarosława Kaczyńskiego na temat Angeli Merkel są niebezpieczne dla Polski, bo mogą je wykorzystać ludzie, którym nie na rękę jest pojednanie między Polską a Niemcami – ocenił prezydent Bronisław Komorowski w TVN 24. I dodał, że poradziłby liderowi PiS, by przeprosił za swoje słowa.
– Kaczyński dzisiaj, jeszcze zanim wygrał wybory, rozpoczyna wojnę i to z dość poważnymi partnerami – zarzucił premier Donald Tusk. Dodał, że dziś w Europie nie ma bardziej przyjaznego dla Polski przywódcy niż Angela Merkel. Zaapelował do prezesa PiS, by w kampanii nie szafował interesem Polski.
– Bardzo proszę, by PiS przestało szczuć Polaków na naszego największego partnera handlowego, na naszego największego traktatowego sojusznika – wtórował mu Radosław Sikorski, szef MSZ.
Niemieckie władze nie komentują słów Kaczyńskiego. Zastępca rzecznika rządu Georg Streiter potwierdził tylko, że Merkel o nich wie. – Pani kanclerz przykłada dużą wagę do przyjaznych stosunków z Polską – podkreślił.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA