fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nasze miejsce strategicznego partnera Chin zajmują Węgry

Viktor Orban zadbał, żeby w trakcie wizyty chińskiego premiera po ulicach nie kręcili się zwolennicy Dalajlamy
AP, Szilard Koszticsak Szilard Koszticsak
Fiasko współpracy z Chinami przy budowie A2 oznacza koniec planów strategicznego partnerstwa. Na nasze miejsce już ochoczo wskoczyli Węgrzy
W ostatnich tygodniach, zajmując się w Polsce emocjonalną wypowiedzią ojca Rydzyka, propozycją badań psychiatrycznych Jarosława Kaczyńskiego oraz awanturą polskich europosłów w Strasburgu, pominęliśmy sprawę konsekwencji katastrofy, do jakiej doszło przy budowie autostrady A2. Wybiegają one daleko poza horyzont nadchodzącej kampanii wyborczej czy Euro 2012.

Chodzi nie tylko o rozgrzebaną budowę, stracony czas i pieniądze. To także instruktaż, jak osiągnąć w kontaktach z Chińczykami efekt odwrotny do zamierzonego i z kraju wytypowanego na strategicznego partnera w tej części Europy przeistoczyć się we wroga drugiego mocarstwa świata.Podwykonawcy czy inwestorzy? Państwo Środka to śpiący olbrzym, który gdy się przebudzi, zmieni świat – zapowiadał już dwa wieki temu Napoleon. I rzeczywiście, Chiny powoli zaczynają wychodzić poza Wielki Mur. Są już piątym eksporterem kapitału, który pomaga zadłużającym się krajom strefy euro, takim jak Portu...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA