fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Rozwód wygasza dotychczasowe alimenty małżonków

Fotorzepa, Szymon Łaszewski Szymon Łaszewski
Rozwód kończy świadczenie orzekane w czasie małżeństwa. Ten, kto chce je nadal pobierać, musi o nie wystąpić. To sedno środowej uchwały Sądu Najwyższego
Alimenty dla małżonka przyznane w trakcie małżeństwa wygasają wraz z prawomocnym rozwodem. Oznacza to, że małżonek, który chce, by były mu wypłacane po rozwodzie, choćby w zmodyfikowanej wysokości, musi o nie wystąpić w sprawie rozwodowej, aby sąd mu je przyznał.
Przeoczyła to Wioletta M. z Podkarpacia, która rozwodząc się z mężem, nie wystąpiła o alimenty po rozwodzie, pewnie dlatego, że miała wcześniej zasądzone 250 zł (pobierała jeszcze 350 zł na dziecko, ale tego spór nie dotyczy). Mąż wystąpił o uchylenie tego obowiązku, wskazując, że wraz z rozwodem wcześniej zasądzone alimenty wygasają. Sąd Okręgowy skierował to zagadnienie do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu.
Ani bowiem SN, ani komentatorzy prawa rodzinnego nie dopracowali się do tej pory jednolitego stanowiska w tej kwestii (sygnatura akt: III CZP 39/11).
W starej uchwale z 1955 r. (sygn. ICO 27/55) SN stwierdził, że alimenty między rozwiedzionymi stanowiące kontynuację powstałego przez zawarcie małżeństwa obowiązku wzajemnej pomocy istnieją mimo rozwodu, który nie stwarza nowego obowiązku. Z kolei w uchwale z 1982 r. (sygn. III CZP 38/82) SN stwierdził, że alimenty zasądzane w trakcie małżeństwa (na podstawie art. 27 kodeksu rodzinnego), wygasają na skutek ustania małżeństwa, a obowiązek alimentacyjny między rozwiedzionymi (uregulowany w art. 60) nie jest kontynuacją tego pierwszego.
Za tym drugim opowiadał się też pełnomocnik powoda mec. Piotr Czubat, wskazując przed SN, że alimenty po rozwodzie to zupełnie inne świadczenia niż w trakcie małżeństwa, inne są przesłanki ich przyznania (szczegóły w ramce). Treść uchwały wskazuje, że SN podzielił tę argumentację, ale uzasadnienie będzie dopiero na piśmie (mniej więcej za miesiąc). Co o niej myślą specjaliści od prawa rodzinnego ?
– Mam wątpliwości, czy uchwała jest trafna. Jest to ten sam przekształcony obowiązek alimentacyjny na rzecz małżonka niewyłącznie winnego rozwodu, opierający się na  klasycznych przesłankach: możliwościach zarobkowych alimentującego i usprawiedliwionych potrzebach alimentowanego – mówi adwokat Rafał Wąworek.
– To są różne świadczenia, uzależnione od innych przesłanek, nie może być tak, by rozwód nie miał wpływu na alimenty, by mogły być automatycznie kontynuowane – wskazuje z kolei sędzia Robert Zegadło, sekretarz Komisji Kodyfikacyjnej.
Obowiązek wobec rodziny
- W trakcie małżeństwa: małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny (art. 27);
- Po rozwodzie: małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka środków utrzymania odpowiadających usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego i możliwościom zarobkowym zobowiązanego (art. 60);
- Dzieci po rozwodzie: w wyroku rozwodowym sąd rozstrzyga o władzy nad wspólnym małoletnim dzieckiem i o kontaktach z nim oraz w jakiej wysokości każdy z małżonków jest obowiązany do utrzymania i wychowania dziecka.
Zobacz więcej w serwisie:
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA