fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Kraków chce być jak Lourdes

Do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach już przybywają pielgrzymki z całego świata
Fotorzepa, Bartosz Siedlik
Samorząd chce podwoić liczbę pielgrzymów odwiedzających region
– Beatyfikacja i dziedzictwo Jana Pawła Wielkiego, jak się mówi w Małopolsce, to szansa na przyciągnięcie do Krakowa nawet 5 mln turystów religijnych rocznie. Już dziś takie osoby to 2,5 mln z ok. 7,5 mln docierających rocznie pod Wawel – twierdzi Kazimierz Barczyk, przewodniczący sejmiku województwa.
Jest on też szefem Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski, które chce powołać stały zespół, by razem ze stroną kościelną opracować plan promocji tej branży.
Barczyk jest przekonany, że Kraków może stać się równie ceniony przez pielgrzymów jak słynne francuskie sanktuarium maryjne w Lourdes czy portugalska Fatima. Podaje przykład hiszpańskiego Santiago de Compostela, związanego z kultem św. Jakuba, gdzie w ciągu siedmiu lat udało się dwukrotnie zwiększyć ruch pielgrzymkowy.
– Kraków oferuje im też m.in. ścieżki Jana Pawła II i krakowski szlak świętych – informuje Marcin Kandefer z Urzędu Miasta.  – Gmina postara się o wydłużenie pobytu turystów pielgrzymów.
– Kraków, a szczególnie Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, już stanowi cel pielgrzymek z całego świata  – zaznacza prof. Antoni Jackowski z Zakładu Geografii Religii Uniwersytetu Jagiellońskiego.  – Turystom potrzebna jest jednak odpowiednia infrastruktura, m.in. wokół budowanego w Łagiewnikach Centrum Jana Pawła II "Nie lękajcie się", np. dobry dojazd dla niepełnosprawnych. Konieczna jest też promocja.
A na razie z powodu trwających prac budowlanych niektórym nie jest łatwo dotrzeć do części Centrum "Nie lękajcie się".
– Chciałam pomodlić się przy relikwiach Jana Pawła II 11 czerwca, gdy umieszczano je w powstającym kościele, ale nie mogłam tam dojść po schodach  – wspomina 70-letnia Edyta Kosiniak z Gdańska. Odpowiedni dojazd zostanie zbudowany.
Prof. Jackowski wskazuje, że trzeba przypominać, że poza sanktuariami warto zobaczyć zabytki i muzea. – Spotkałem słowackie pielgrzymki, które po wizycie w sanktuarium w Łagiewnikach nie jechały do centrum Krakowa – mówi. – Należałoby zadbać, by odkryły Wawel i inne miejsca, jak Kalwaria Zebrzydowska, rodzinne miasto Karola Wojtyły Wadowice czy małopolski szlak architektury drewnianej.
Pielgrzymom służy już uruchomiony przez Krakowską Izbę Turystyki serwis internetowy www.santosubito.travel. Są tu opisane m.in. miejsca związane z Janem Pawłem II  i oferty wyjazdów do Rzymu. Teraz Izba zapowiada – obok wersji angielskiej – także hiszpańską i włoską.
O samym Centrum "Nie lękajcie się" i łagiewnickim sanktuarium wiele można się dowiedzieć ze strony www.janpawel2.pl.
– Działania promocyjne trzeba wzmocnić – nie ma wątpliwości Jan Wieczorkowski, wiceprezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej.
Z badań, jakie zaprezentował we wtorek uczestnikom krakowskiej konferencji poświęconej projektom wykorzystania dziedzictwa Jana Pawła II dla promocji miasta i regionu, wynika, że w 2009 i 2010 roku religijny cel i chęć "odnowy ducha" podczas przyjazdu do Krakowa deklarowało 5 – 8,6 proc. ankietowanych turystów.
Zarówno władze samorządowe, jak i przedstawiciele Kościoła są też przekonani, że do pobudzenia turystyki religijnej w Małopolsce przyczyni się II Światowy Kongres Miłosierdzia Bożego, który odbędzie się w Krakowie w październiku.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA