fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Przetarg Ministerstwa Sprawiedliwości: zarobi ekspert?

Ministerstwo Sprawiedliwości zapłaci ok. 22 mln zł za stworzenie systemu usług elektronicznych
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Informatyk brał udział w przygotowaniu przetargu w Ministerstwie Sprawiedliwości. Będzie go teraz także realizował?
Ministerstwo Sprawiedliwości w lutym rozpisało przetarg na „budowę systemu usług elektronicznych MS, w tym uruchomienie usług dla przedsiębiorców i osób fizycznych poprzez dostęp elektroniczny do wydziałów Krajowego Rejestru Sądowego, Krajowego Rejestru Karnego, Biura Monitora Sądowego i Gospodarczego".
O kontrakt za blisko 22 mln zł ubiegały się wielkie firmy informatyczne m.in. Asseco Poland, Sygnity, HP i Comarch. Do ostatniego etapu resort dopuścił tylko konsorcjum stworzone przez wrocławską firmę informatyczną MIS SA i spółkę zależną mis24.pl. Tylko zgłoszeni w tej ofercie specjaliści z różnych dziedzin informatyki spełniali wymagania przetargowe.

Wiele certyfikatów

Jak ustaliła „Rz", jednym ze specjalistów zespołu zgłoszonego przez konsorcjum jest Paweł D., który współpracował z ministerstwem w pracach nad przetargiem. Opracowywał analizy, na podstawie których resort sformułował wymagania dotyczące dziewięciu specjalistów potrzebnych do wykonania zlecenia.
Kryteria te za zbyt wyśrubowane uznały m.in. Asseco, Comarch i Sygnity. I w marcu złożyły w tej sprawie protest do Krajowej Izby Odwoławczej działającej przy Urzędzie Zamówień Publicznych. Z ustaleń „Rz" wynika, że resort przed KIO reprezentował Paweł D.
Firmy nic nie wskórały. Resort nie zmienił kluczowych kryteriów przetargowych, w tym m.in. wymogów dla stanowiska architekta systemu. Taka osoba musi się legitymować aż dziesięcioma certyfikatami, m.in.: HSM, CISSP czy GIAC Certyfied Penetration Tester.
Ile osób w Polsce spełnia takie wymagania? „Pomimo rozległości działania naszej firmy nie udało nam się znaleźć takiej osoby ani w Polsce, ani w naszych zagranicznych spółkach. Sprawdzaliśmy również naszych partnerów biznesowych – oni również nie byli w stanie udostępnić nam takich zasobów" – napisało „Rz" Asseco.
„Według naszej wiedzy taki zestaw certyfikatów, związanych z bardzo szerokim spektrum różnych specjalności, w Polsce będzie posiadała bardzo limitowana liczba ludzi (...) w praktyce biznesowej osoby posiadają certyfikaty związane z ich specjalizacją, a więc w praktyce nie spotyka się osób, które posiadają zakres certyfikatów obejmujących równocześnie tak wiele specjalizacji naraz" – podkreśliła z kolei spółka Comarch.
Wszystkie certyfikaty wymagane do stanowiska architekta systemu posiada Paweł D.
Jedna z firm startujących w przetargu przyznała „Rz", że negocjowała z nim ewentualną współpracę przy ministerialnym kontrakcie. – Według naszej oceny tylko jego zespół mógł nas skutecznie wspomóc w pozyskaniu wymaganych specjalistów – tłumaczy przedstawiciel firmy. Dodaje jednak, że obydwie strony nie doszły do porozumienia.

Oferta z panem D.

Wiadomo, że informatyk o współpracy przy przetargu rozmawiał też z MIS SA. Firma  włączyła go do tworzonego zespołu. Z ustaleń „Rz" wynika, że w ofercie złożonej przez konsorcjum znajduje się podpisane przez D. oświadczenie, w którym zobowiązał się po wygraniu przez nie przetargu do realizacji ministerialnego kontraktu.
Marcel Kasprzak, prezes MIS SA, nie chce wypowiadać się o tej współpracy: –Na razie szczegóły naszej oferty objęte są tajemnicą. Nie mogę więc nawet powiedzieć, czy znajduje się tam nazwisko pana D.
Kasprzak zaznacza, że na etapie tworzenia zespołu projektowego i składania wniosku nie dostrzega żadnych kontrowersji. Nie dostrzega ich też sam D. – Na rzecz Ministerstwa Sprawiedliwości opracowywałem ogólne analizy – mówi „Rz". – Faktycznie pewne wnioski resort wziął pod uwagę, ale podobne stanowisko przedstawili także inni eksperci. Nie mogłem więc ustawić wymagań przetargu pod siebie – zapewnia. Dodaje, że specjalistów o podobnych kwalifikacjach jak jego jest w Polsce przynajmniej 20.
Biuro prasowe resortu potwierdziło, że D. wykonywał analizy. Czy wie, że informatyk rozmawiał z firmami startującymi w przetargu na temat włączenia go do zespołu? „Nie, nie posiadamy takiej wiedzy. Jeśli ktokolwiek posiada taką wiedzę, powinien natychmiast złożyć stosowne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa" – odpisało  ministerstwo.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.nisztor@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA