fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Białoruski dyktator obniża ceny paliw

AFP
Iwona Trusewicz
- Dawajcie, umawiamy się, że od jutra rana cena paliwa będzie nie 5100-5200 rubli, ale maksymalnie 4500 rubli - cytuje dziś wypowiedź dyktatora agencja rządowa Belta
Na rządowej naradzie, poświęconej sytuacji na rynku paliw po 30 proc. podwyżce, niezadowolony Łukaszenko zapowiedział, że sytuacja taka już się nie powtórzy.
- Ceny paliw nie będą już tak gwałtownie rosnąć. Zostaną powiązane z kursem dolara, gdy zostanie on ustanowiony na równym poziomie. Teraz to raz 5000 rubli, a raz 5400. A ceny na paliwa w kwartale mają się zmieniać o 2-3 proc. a nie o 30 proc. Taka jest moja decyzja w sprawie paliw - zakończył białoruski prezydent.
Dodał, że prawdopodobne jest "odkręcanie cen" i na inne towary. Oznacza to całkowite ręczne sterowanie cenami na Białorusi, bez żadnego powiązania z sytuacją rynkową i gospodarczą kraju.
Zdaniem niezależnych obserwatorów Łukaszenko obawia się, że radykalny wzrost cen może prowadzić do niepokojów społecznych i zagrozi jego pozycji.
Źródło: energianews.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA