fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Surowce i Chemia

9 czerwca strajk w JSW

Fotorzepa, Tom Tomasz Jodłowski
Negocjacje w ramach Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego zostały zerwane. 9 czerwca rozpocznie się strajk generalny w Jastrzębskiej Spółce Węglowej
Gdy porozumienie wydawało się bliskie okazało się, że do zarządu JSW wpłynęło związkowe pismo informujące o rozpoczęciu strajku z dniem 9 czerwca 2011 r.
Po tej informacji prowadzący negocjacje w ramach WKDS  wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, zdecydował się na ich przerwanie. Wychodząc ze spotkania prezes JSW Jarosław Zagórowski powiedział dziennikarzom, że całe rozmowy były tylko grą pozorów. Na razie nie ma stanowiska związków zawodowych w tej sprawie.
- Na tę chwilę data 6 lipca to data debiutu JSW - mówi „Rz" Maciej Wewiór, rzecznik resortu skarbu. Jednak reakcja właściciela Jastrzębskiej Spółki Węglowej, skarbu państwa, na decyzje o strajku jest ostra.
- Mamy swój plan działania i tego się trzymamy. Debiut JSW na giełdzie będzie 6 lipca - powiedział Grad w TVN CNBC.
- Nie rozumiemy sytuacji, w której jedna grupa związkowców siedzi przy stole rozmów, a druga w tym samym czasie wszczyna strajk. To działanie na niekorzyść pracowników. Chcielibyśmy zrozumieć, skąd bierze sie ten dualizm strony społecznej - mówi „Rz" Wewiór. Źródła zbliżone do spółki informują, że strajk ten będzie nielegalny.
– Po referendum strajkowym związkowcy już wykorzystali możliwość akcji strajkowej w kwietniu, kolejnego referendum nie było – mówi nasz rozmówca. Wewiór pytany o to, czy związkowcy, gdy zatrzymają kopalnie, zostaną ukarani np. zmianą decyzji resortu w sprawie darmowych akcji dla nieuprawnionej załogi odpowiada, że nie ma takich planów. – My nie zamierzamy nikogo szantażować – zapewnia i dodaje, że wszystkie gwarancje dla załogi zostają podtrzymane.
- Strajk nie wpłynie raczej na decyzje o upublicznieniu prospektu, roadshow czy na przesunięcie debiutu - mówi „Rz" Krzysztof Zarychta, analityk DM BDM. - Ale na ofercie może się to odbić, bo inwestorzy będą chcieli kupić w takiej sytuacji akcje taniej - dodaje.
- Wyrażam ubolewanie z powodu decyzji związkowców, strak to najgorsze działanie obniżające wartość spółki - mówi „Rz" Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka. – Przestrzegałbym jednak przed decyzjami o przesunięciu debiutu - dodaje. Jego zdaniem właścicielowi zależy na rozwoju JSW, w przeciwnym razie nie godziłby się na dziesięcioletnie gwarancje pracy, które w maju wynegocjowali górnicy z JSW. - Ale strajk wpłynie na wycenę spółki, dlatego związkowcy muszą mieć świadomośc, że obniżają wartośc akcji także dla załogi - dodaje Steinhoff.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA