fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rewolucje w krajach arabskich

Ranny Kaddafi szuka schronienia?

Muammar Kaddafi
AFP
Libijski przywódca Muammar Kaddafi został ranny podczas nalotów i opuścił Trypolis – twierdzi szef włoskiej dyplomacji
Doniesienia natychmiast zdementowały władze w  Trypolisie. – To nonsens. Nasz przywódca utrzymuje wysokie morale, jest w dobrym nastroju. Codziennie kieruje krajem. Nie został nawet draśnięty – oświadczył rzecznik libijskiego rządu Musa Ibrahim. Odezwał się też sam Kaddafi. „Mówię wam, tchórzliwi krzyżowcy, że jestem w miejscu, gdzie nie możecie mnie dosięgnąć ani zabić, ponieważ jestem w sercach milionów Libijczyków" – powiedział w nagraniu nadanym przez telewizję al Dżamahiriję.
Minister spraw zagranicznych Włoch jest jednak przekonany, że informacje są prawdziwe. Pochodzą bowiem od wikariusza apostolskiego Trypolisu, biskupa Giovanniego Martinellego, który od 30 lat mieszka w Libii.
– Na miejscu są ludzie, którzy trzymają rękę na pulsie. Jednym z nich jest biskup Martinelli, który jest w bliskim kontakcie z reżimem – podkreślał Frattini.
NATO nie jest w stanie zlokalizować libijskiego przywódcy
Szef włoskiego MSZ uważa, że dyktator opuścił Trypolis i ukrywa się gdzieś na pustyni. NATO nie jest jednak w stanie potwierdzić tych informacji. – Nie znamy jego ruchów. Nie mamy ludzi na miejscu – powiedział przedstawiciel sojuszu.
NATO prowadzi w Libii operację „Świt Odysei", której celem jest ochrona cywilów przed armią reżimu. Lotnictwo regularnie bombarduje libijskie oddziały atakujące słabo uzbrojonych rebeliantów i ostrzeliwujące miasta znajdujące się w ich rękach.
Kaddafi mógł zostać ranny podczas czwartkowego nalotu na kompleks mieszkalny dyktatora. 25 kwietnia NATO zbombardowało też budynki rządowe w Trypolisie, w których miał się znajdować. Libijskie władze natychmiast ogłosiły, że przywódcy nic się nie stało. Ale po kilku dniach biskup Martinelli ujawnił, że w nalocie zginął najmłodszy syn libijskiego przywódcy, 29-letni Saif al Araba.
Po tamtym ataku dowództwo sojuszu wydało oświadczenie, że Kaddafi nie jest celem nalotów, a samoloty miały zniszczyć „centrum łączności wykorzystywane do koordynowania ataków przeciw- ko cywilom".
Muammara Kaddafiego, rządzącego Libią od 1969 roku, próbowano zabić w przeszłości. Po zamachu w 1986 roku dokonanym przez libijskich agentów na dyskotekę w Berlinie, w którym zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy, prezydent Ronald Reagan polecił zbombardować kwaterę główną Kaddafiego. Dyktator zdołał się ukryć, ale w nalocie zginęła jego przybrana córka.
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA