fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

E-sądy- wyniki trzeciej edycji rankingu

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Niektóre sądy były zaskoczone wynikiem tegorocznego rankingu. Utrzymanie poziomu strony WWW nie wystarcza. Inni pędzą do przodu
Nie kryła zaskoczenia Danuta Kowal, dyrektor Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, który spadł z 3. na 19. miejsce.
– Staraliśmy się utrzymać poziom – powiedziała „Rz" w czasie wręczania dyplomów zwycięzcom rankingu „E-sądy po polsku".
Podobnie tłumaczy spadek swego sądu Waldemar Żurek, rzecznik prasowy krakowskiego Sądu Okręgowego, który zajął 34. miejsce, a w zeszłym  roku był na 17. , choć mający siedzibę w sąsiednim budynku Sąd Apelacyjny awansował na trzecie miejsce z ostatniego (11.).
– Musimy przyjrzeć się ich osiągnięciom. Potwierdza się, że kto nie idzie do przodu, ten się cofa – komentował sędzia Waldemar Żurek.

Meritum i opakowanie

Sądowe strony WWW badano pod względem merytorycznym (zawartości informacyjnej) i technicznym (grafika, kompozycja). W sumie można było dostać 60 punktów – np. 15 punktów za użyteczność dla klienta, 10 punktów  za promocję sądu i wymiaru sprawiedliwości, wreszcie 5 punktów za spójność strony sądu z informacjami na stronie BIP.
Adam Bodnar z Fundacji Helsińskiej powiedział, że najlepiej były oceniane strony identyczne z publikowanymi w BIP.
Potrzebne jest stworzenie ujednoliconego portalu polskiego sądownictwa
W części techniczno-graficznej oceniano użyteczność stron pod kątem czytelności prezentowanych treści i czy pomagają dotrzeć do informacji. Badano zarówno kompozycję graficzną, jak i łatwość nawigacji, np. obecność wyszukiwarek.
Magdalena Bicka z firmy K2 Internet punktowała grzechy przeciwko „ekonomii serwisów", np. puste strony, rozliczne czcionki. W tym kontekście szczególnie blado wypadła strona Sądu Najwyższego (badana po raz pierwszy).

Rekomendacje

Nowością tegorocznego rankingu był swego rodzaju test e-mailowy. Do wszystkich sądów wysłano proste pytanie o godziny, w jakich możliwe jest przeglądanie akt, oraz godziny pracy biura podawczego. Okazało się, że cztery sądy apelacyjne i 17 okręgowych w ogóle nie odpowiedziało.
Autorzy tegorocznego raportu wskazują, że serwisy powinny być tak skonstruowane, aby przeciętny obywatel był w stanie znaleźć ważne dla niego informacje. W szczególności powinny zawierać krótkie opisy, jak wygląda załatwianie poszczególnych rodzajów spraw.
W konkluzji raport postuluje stworzenie ujednoliconego i zarządzanego centralnie portalu polskiego sądownictwa, a w wariancie minimalnym uzupełnienie wydanych przed dwoma laty wytycznych co do prowadzenia stron i stworzenia ramowej  strony. Ministerstwo Sprawiedliwości nie pali się jednak do tego przedsięwzięcia, nie podając zresztą przyczyn.
Resort sprawiedliwości jest bardziej aktywny w   umożliwianiu  internetowego przeglądania orzecznictwa (tylko niektóre sądy to robią) – co jest kolejnym postulatem raportu. Zapowiada stworzenie jeszcze w tym roku systemu powszechnego udostępniania wyroków.
Może wtedy zostanie utworzona wspólna strona internetowa. Na razie są różne, ale jest pole dla takich inicjatyw jak ranking „E-sądy po polsku".
Zobacz:
Czytaj też artykuły:
Zobacz więcej w serwisie:
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA