fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Ropa będzie droga, ale jej nie zabraknie

AFP
Tegoroczna konferencja CERAWeek w Houston odbywa się w atmosferze niepokoju: czy ropy nie zabraknie? Producenci mówią: nie zabraknie, ale będzie drogo
Ropa, której cena wydaje się już na trwałe umocniła się powyżej 100 dolarów za baryłkę, niepewna sytuacja polityczna w krajach arabskich i rosnący popyt na energię — to główne tematy konferencji CERAWeek 2011, która rozpoczęła się we wtorek w Houston w Teksasie.
Główne przesłanie z tej konferencji brzmi: ropy nie zabraknie, ale tanio nie będzie.
CERAWeek rokrocznie gromadzi polityków i przedstawicieli „wielkiej ropy" i nazywana jest najczęściej „Energetycznym G20". I rzeczywiście obok arabskich szejków są przedstawiciele Petrobrasu, Totala, Chevrona, Łukoila, Shella i Gazpromu. W tym roku przyjechali także byli prezydenci USA, Bill Clinton i George W. Bush oraz były sekretarz stanu USA, Henry Kissinger. Jedynym przedstawicielem Polski jest Jacek Krawiec, prezes PKN Orlen.
Arabowie zapewniają, że ropy naftowej nie zabraknie i nie ma żadnych problemów ze zwiększeniem produkcji. Farouk Al-Zanki, prezes Kuwait Petroleum Corp, apeluje tylko o cierpliwość, bo ropa ze zwiększonych dostaw musi jeszcze dotrzeć na rynek. Na razie zwiększona produkcja jest magazynowana. Przyznał to także saudyjski minister ds ropy Ali al Naimi. Saudyjczycy gromadzą teraz zapasy w Sidi Kerir Egipcie, Rotterdamie i na japońskiej Okinawie. Według ocen analityków w Rotterdamie i na Okinawie Saudi Aramco, państwowy koncern saudyjski zgromadził przynajmniej po 4 mln baryłek ropy. Łącznie tyle, ile wynosi ich dzienne wydobycie.
- Skończyły się czasy łatwego zarobku przy wydobyciu ropy, ale o przetrwanie nie musimy się martwić, bo popyt na ropę naftowej będzie dalej rosnąć. Przez najbliższe trzy dekady, węglowodory pozostaną najważniejszymi surowcami energetycznymi - mówił w swoim wystąpieniu prezes PKN Orlen W tym samym panelu zasiedli wiceprezes Saudi Aramco i prezes Exxon Mobil. Zdaniem prezesa Krawca dobiegł końca okres wysokich marż, oraz dużej rozbieżności między lekkimi a ciężkimi gatunkami ropy (tak jak przypadku Brent-Urals) Przywołał dane analityków, którzy są zdania, że przynajmniej do 2035 roku, połowa produkowanej energii będzie pochodzić z gazu ziemnego i ropy naftowej.
- Ale dzięki niskiej emisyjności dwutlenku węgla, gaz ziemny będzie zyskiwał na znaczeniu w krajach Unii Europejskiej: do 2020 roku zużycie tego surowca wzrośnie do 90 mld metrów sześciennych. Stąd atrakcyjna staje się eksploatacja niekonwencjonalnych złóż gazu ziemnego - mówił szef Orlenu.
W ocenie prezesa Jacka Krawca, czekają nas teraz czasy dużych wahań cen, spowodowanych aktywnością inwestorów finansowych na rynku surowców energetycznych. W tej sytuacji więc branża ograniczy ekspozycję w sektorze rafineryjnym, za to zwiększą się inwestycje w sektorze wydobywczym oraz produkcja energii elektrycznej np. z gazu ziemnego.
Wydarzeniem konferencji było wystąpienie bardzo emocjonalne wystąpienie prezesa BP, Roberta Dudleya, który publicznie przeprosił za spowodowanie przez jego koncern katastrofy ekologicznej w Zatoce Meksykańskiej. Dudly przekonywał, że BP diametralnie się zmienił i teraz zdecydowanie przedkłada bezpieczeństwo ponad zyski. —To dla mnie pierwsza taka możliwość, żebym mógł wystąpić przed takim zgromadzeniem moich kolegów z branży. I chcę powiedzieć: jest mi przykro z powodu tego, co zdarzyło się rok temu — mówił Dudley. Platforma wydobywcza Macondo wybuchła 20 kwietnia 2010.
Organizatorem CERAWeek jest firma doradcza Cambridge Energy Research Associates grupa doradcza dla sektora naftowego założona w 1983 r. przez Daniela Yergina — doradcę ds energii kolejnych prezydentów USA autora nagrodzonej Pulitzerem książki „Nafta: władza i pieniądze". CERAWeek jest tym dla świata energii, co salon samochodowy w Detroit dla motoryzacji. To pierwsza w roku konferencja tej branży. W tym roku odbywa się dodatkowo w wyjątkowo trudnych czasach. Przyjeżdżających na lotnisku wita naturalnych rozmiarów makieta Boeinga 787 Dreamlinera, który ma symbolizować oszczędny transport lotniczy. Na razie jednak kolejne opóźnienia powodują, że linie muszą wykorzystywać znacznie mniej ekonomiczne maszyny. Co uczestników konferencji naturalnie cieszy.
 
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA