fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Producenci wódki przeciw sprzedaży piwa w pociągach

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Branża spirytusowa krytykuje ustawę zezwalającą na sprzedaż piwa w pociągach. Jej zdaniem ten zapis jest dla niej dyskryminujący
- Ustawodawcy wprowadzają zmiany nie biorąc pod uwagę faktycznej zawartości alkoholu zawartego w różnego rodzaju napojach. Trudno jednak ignorować to, jak powszechne są bardzo mocne piwa, zawierające nawet 9 – 10 proc. alkoholu. Posłowie powinni pamiętać, że półlitrowe piwo
o takiej mocy ma mniej więcej taką samą ilość alkoholu, jak 4 drinki zrobione na bazie 25 ml wódki czy ginu bądź dwa kieliszki wina o pojemności 175 ml. – alarmuje Leszek Wiwała, prezes ZP PPS.
W miniony piątek Sejm przyjął rządowy projekt ustawy o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców. Celem przepisów, przygotowanych przez Komisję „Przyjazne Państwo", miało być m.in. ułatwienie prowadzenia przedsiębiorstw oraz usuwanie legislacyjnych absurdów. W przypadku akceptacji rządowego projektu przez Senat i prezydenta w krajowych pociągach będzie można kupić napoje alkoholowe zawierające nie więcej niż 4,5 proc. alkoholu oraz piwo.
Browary podkreślają, że nie zabiegały o zmianę przepisów. Większym problemem dla nich są zakusy senatorów, aby zaostrzyć ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Jej nowelę przygotowali senatorowie PiS, PO i PSL poparły senackie komisje Rodziny i Polityki Społecznej, Ustawodawczej oraz Kultury i Środków Przekazu. Teraz projekt trafi pod obrady senatu. Nowela zakłada, m.in. że piwo mogłoby być reklamowane m.in. w telewizji oraz kinie od godz. 23 do 6 rano, a nie jak teraz od 20 do 6 rano. Projekt zakłada także zakaz reklamy piwa na billboardach. Piwa nie można byłoby sprzedawać na stadionach.
— Nie ma żadnych wiarygodnych badań, które wskazywałyby jednoznacznie, że ograniczenie czasu reklamy z 20:00 na 23:00 zredukuje nadużywanie alkoholu przez młodzież. Wcześniejszy zakaz reklamy pokazał, że nie tędy droga — komentuje Sebastian Tołwiński, rzecznik prasowy Grupy Żywiec, wicelidera polskiego rynku piwa. —  Jesteśmy za rozwiązaniem podobnym do stosowanego np. w Stanach Zjednoczonych, gdzie każdorazowo przy zakupie alkoholu należy pokazać dowód osobisty i - co ważniejsze - przepis ten jest restrykcyjnie przestrzegany. Tylko takie rozwiązanie i podejście do egzekucji prawa mogą być skuteczne — dodaje.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA