fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Rynek e-sklepów spożwczych będzie wart 1,7 mld zł

Zakupy przed komputerem
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
O perspektywach dla internetowych sklepów spożywczych przekonują duże e-markety. Według szacunków ten rynek, wart dziś w Polsce ok. 150 mln zł, w ciągu pięciu lat może urosnąć do 1,7 miliarda zł
Wejście na ten rynek od zera jest jednak bardzo trudnym przedsięwzięciem. – Bez wsparcia dużego partnera to biznes wysoce ryzykowny i kapitałochłonny. Musimy się więc liczyć z wielomilionowymi nakładami – mówi Jakub Milewski z internetowego marketu A.pl, który niedawno połączył swoje siły z Bomi. – Żeby obsługiwać 200 klientów dziennie, trzeba zainwestować co najmniej pół miliona złotych i dodatkowo mieć dużą zdolność kredytową – szacuje z kolei Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.
Szansę powodzenia w branży widzi natomiast dla działających już sklepów tradycyjnych bądź hurtowni, dla których internetowy system sprzedaży będzie jedynie rozszerzeniem dotychczasowej działalności. Koszty wejścia na internetowy rynek dodatkowo zwiększa duża konkurencja. – Żeby utrzymać się w branży, sklepy muszą stale inwestować dziesiątki tysięcy złotych w rozbudowę i unowocześnianie systemów informatycznych – mówi Błażej Patryn, rzecznik Piotr i Paweł.
Kosztowne jest także poszerzanie oferty. Dlatego najwięcej produktów oferują sklepy z długim stażem i dużą liczbą pracowników. Ale nawet duże sklepy, takie jak np. Alma, pomimo wysokiej dynamiki sprzedaży przez Internet na zarobek poczekają kilka lat.
To jednak nie zniechęca firm. Żywność oferuje dziś ponad 140 sklepów internetowych. Obok dużych sieci handlowych są to małe, kilkuosobowe lokalne podmioty o wąskim asortymencie. Według ekspertów branżę czeka teraz konsolidacja.
[i]—d.c.[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA