fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Szwedka zmieniła płeć, żyje z tym samym mężczyzną

Urodził się jako dziewczynka w Upplands-Väsby na północ od Sztokholmu. Wychowywał w południowej Laponii. Dziś Alexander Resare ma 31 lat i jest mężczyzną. Mieszka jednak nadal z człowiekiem, za którego wyszedł jako kobieta i ma z nim troje dzieci
Teraz jednak żyje z nim w związku partnerskim. By przejść przez leczenie hormonalne i operację zmiany płci, Alexander musiał się rozwieść z mężem. Po rozwodzie para zarejestrowała związek partnerski. Przed zmianą płci musiał się też poddać sterylizacji (ten wymóg ma być w Szwecji zniesiony).
– Partnerstwo i przyjaźń opierają się na czymś więcej niż seks – opowiadał w szwedzkim radiu na pytanie, czy śpi teraz w łóżku z mężczyzną, dla którego był żoną przez 12 lat.
Podejście do swojej biologicznej płci porównuje do musu pisania prawą ręką, podczas gdy on jest leworęczny. Mówi, że w dzieciństwie był dziewczynką, która miała chłopięce zapędy: preferował dynamiczne zabawy i wspinanie się po drzewach. Nie uznawał lalek. Nosił krótko ostrzyżone włosy.
Mówi, że w okresie dojrzewania uczucie niepewności rekompensował dążeniem do stania się idealną dziewczyną. – Malowałem paznokcie i usta, piekłem ciasta. Próbowałem mieć wzgląd na wszystkich i być grzeczny – relacjonuje. Większą część mojej energii zużywałem, by utrzymać wizerunek płci, zamiast wyrazić w pełni moją osobowość – dodaje. Chciał, by odbierano go jako kobietę. Jednocześnie cierpiał na depresję. – Na temat mniejszości homo-, bi- i transseksualnych nikt nie rozmawiał – podkreśla. Wyszedł za mąż w wieku lat 20 za człowieka, którego kochał. To była fantastyczna osoba – mówi. Ślub wzmocnił też moją rolę „prawdziwej kobiety”.
Potem zachodził w ciążę. Urodził dwie córeczki i syna. Wyznaje, że w ciąży mógł się zrelaksować. Nikt wówczas nie miał prawa zakwestionować jego kobiecości. Jednocześnie coraz trudniej mu było utrzymywać wizerunek grania roli kobiety. Kiedy urodził mu się syn, przeżył szok.
W przeddzień dnia matki mąż zapytał, co by chciał dostać z tej okazji. Wówczas powiedział, że gdyby był jedynym człowiekiem na świecie, to chciałby zostać mężczyzną. Zaskoczony mąż zareplikował: „A teraz, kiedy masz rodzinę, która cię kocha, to dlaczego nie możesz tak myśleć?”.
Alexander opowiada też, że większość członków parafii wolnego Kościoła nie zaakceptowała jego zmiany płci. Niektórzy przechodzili na drugą stronę ulicy, gdy go widzieli. Dorośli próbowali też odseparować swoje dzieci od dzieci Alexandra.
Mówi, że jako mężczyzna dostał lepszą pensję jako konsultant IT. Ustały też jego depresje.
[i]—Anna Nowacka-Isaksson ze Sztokholmu[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA