Katastrofa smoleńska

Sekcja bez polskich ekspertów

Sekcja zwłok prezydenta została przeprowadzona 11 kwietnia rano. Po południu ciało przyleciało do Polski
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Badania ciała LechaKaczyńskiego przeprowadzili Rosjanie. Obecni przy nich byli polski konsul i naczelnyprokurator wojskowy
Oględziny i sekcję zwłok prezydenta Lecha Kaczyńskiego po katastrofie pod Smoleńskiem przeprowadzili rosyjscy specjaliści. Przyglądali się jej tylko płk Krzysztof Parulski, naczelny prokurator wojskowy, i polski konsul.
Jak wyjaśnia płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej, wszystkie czynności związane z sekcją zwłok prezydenta, jak też zakres zleconych badań – w tym toksykologicznych – wykonano z urzędu, na polecenie rosyjskich śledczych. O to, dlaczego żaden ekspert z Polski nie brał udziału w badaniu, pytał wczoraj publicznie poseł Antoni Macierewicz (PiS), szef zespołu parlamentarnego ds. katastrofy smoleńskiej. Podkreślał, że przecież krótko po wypadku patomorfolodzy z Polski pojechali do Rosji.
– Sekcja prezydenta była przeprowadzona nad ranem 11 kwietnia. Wtedy nasi patomorfolodzy jeszcze byli w Polsce – odpowiada „Rz” płk Parulski. [wyimek]Wojskowi śledczy potwierdzili ustalenia „Rz”: we krwi prezydenta nie było alkoholu[/wyimek] Tymczasem płk Rzepa potwierdził wczoraj to, o czym nieoficjalnie informowała „Rz”. – W następstwie badania sądowo-chemicznego we krwi pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie stwierdzono alkoholu” – napisał w komunikacie. – Potwierdzam, że we krwi nie wykryto jakichkolwiek śladów alkoholu, co podważa te wszystkie oszczercze i znieważające twierdzenia, jakie pod adresem zmarłego prezydenta wysuwał m.in. poseł PO – dodaje mec. Rafał Rogalski, pełnomocnik rodzin ofiar, w tym Jarosława Kaczyńskiego. Kaczyński i Rogalski zapoznali się wczoraj z protokołami z sekcji. O to, czy zostały pobrane próbki krwi z ciała prezydenta i czy w dniu tragedii był pod wpływem alkoholu, pytał w lipcu poseł Janusz Palikot. Wczoraj próbowaliśmy uzyskać komentarz polityka Platformy w tej sprawie, ale nie odbierał telefonu. Protokół z oględzin i sekcji zwłok Lecha Kaczyńskiego trafił do Polski kilka dni po katastrofie pod Smoleńskiem. Dopiero 15 lipca został przetłumaczony na język polski. – Jest szczegółowy, określa przyczyny i okoliczności zgonu, opisuje obrażenia, jakie prezydent odniósł w wyniku katastrofy – mówi mec. Rogalski. Śledczy upublicznili jedynie informację o wyniku badania krwi. Wszystkie inne mają pozostać niejawne. Nieoficjalnie wiadomo, że jako przyczynę śmierci w protokole wpisano obrażenia wielonarządowe. Wojskowi śledczy wciąż czekają na 95 protokołów z sekcji zwłok pozostałych ofiar tragedii. Dopiero gdy je otrzymają i gdy dokumenty zostaną przetłumaczone, prokuratura zdecyduje, czy dojdzie do ekshumacji ciała posła PiS Przemysława Gosiewskiego. Wniosek o to złożył pełnomocnik wdowy. Minister sprawiedliwości zapowiedział, że pozostałe protokoły sekcji zwłok powinny trafić do Polski w sierpniu. [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=g.zawadka@rp.pl]g.zawadka@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL