fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

W Sejmie będą naraz dwie ustawy medialne

Sejm
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Jędrzej Bielecki
PO złożyła projekt nowelizacji, która prowadzi do zmiany władz TVP. Nie podoba się twórcom – mają własną
Części twórców, którzy przygotowali obywatelski projekt ustawy medialnej, nie podoba się jej mała nowelizacja autorstwa PO.
Jak dowiedziała się „Rz”, planowane jest wystąpienie członków Komitetu Obywatelskiego Mediów Publicznych w tej sprawie. Nie podoba im się m.in. propozycja PO, by coroczne plany finansowo-programowe mediów publicznych były ustalane w porozumieniu z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji.
– To jest dopiero upolitycznienie. Członkowie Rady wyznaczani przez polityków będą dzięki temu mieli wpływ na ramówki – mówi nieoficjalnie jeden z członków Komitetu.
Z kolei Maciej Strzembosz, pełnomocnik Komitetu, mówi, że oceni projekt, gdy będzie on oficjalnym drukiem sejmowym. – Mała nowelizacja może paradoksalnie przyspieszyć prace nad naszą ustawą. Bo może się okazać, że nie ma na nią zgody, a nasz projekt godzi różne opcje – mówi Strzembosz.
Projekt środowisk twórczych opracowany kilka miesięcy temu trafi do Sejmu lada dzień. Zakłada m.in. zastąpienie abonamentu opłatą audiowizualną (8 zł miesięcznie). Władze TVP i Polskiego Radia byłyby wyznaczane przez organizacje pozarządowe, twórców i samorządy. Autorzy ustawy szukają poparcia u posłów wszystkich opcji. Kilka dni temu rozmawiali o niej z kandydatem na prezydenta Jarosławem Kaczyńskim.
– Prezes PiS mówił, że jest zwolennikiem silnych, pluralistycznych mediów inwestujących w kulturę. Nasz projekt spełnia te warunki – mówi Strzembosz.
Jan Ołdakowski, poseł PiS, który uczestniczył w tym spotkaniu, zapewnia, że posłowie tej partii podpiszą się pod projektem. – Wymaga on jednak dalszych prac w komisjach sejmowych – zastrzega.
Wkrótce przedstawiciele Komitetu mają się spotkać z Bronisławem Komorowskim. Rafał Grupiński, wiceszef Klubu PO, uważa, że projekt wymaga gruntownych prac w Sejmie. Nie podoba mu się m.in. opłata audiowizualna i przekształcenie mediów publicznych ze spółek w przedsiębiorstwa. Jego zdaniem praca nad ustawą może potrwać nawet do jesieni. Dlatego PO teraz zgłasza małą nowelizację, która zmienia zasady wyboru członków rad nadzorczych (część w konkursie, część wyznaczana przez ministrów) i pozwala ich odwołać w trakcie kadencji. Po jej wejściu w życie obecne rady nadzorcze zostałyby rozwiązane, a władzę w mediach publicznych straciliby ludzie związani z PiS i SLD.
Wkrótce może zostać też rozwiązana KRRiT. Sprawozdaniem z jej działalności zajmie się na trwającym właśnie posiedzeniu Senat. Jeśli je odrzuci, a potem zrobi to również Sejm i prezydent (czyli p.o. prezydenta marszałek Bronisław Komorowski), rada zostanie rozwiązana. Są w niej dziś osoby rekomendowane przez PiS, LPR, Samoobronę i prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA