fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Co ma minispódniczka do trzęsienia ziemi?

Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Kobiety, które noszą skąpe stroje i prowadzą rozwiązłe życie, powodują trzęsienia ziemi – ostrzegł irański duchowny. Inni straszyli wiernych Myszką Miki
– Kobiety, które ubierają się nieskromnie, wyprowadzają młodych mężczyzn na manowce, narażają na szwank ich czystość i rozpowszechniają cudzołóstwo, co sprawia, że trzęsienia ziemi są coraz potężniejsze – ogłosił światu irański duchowny Hojatoleslam Kazem Sedighi. Jego zdaniem tylko czystość moralna i modlitwa mogą uratować ludzi przed klęskami żywiołowymi.
– Co możemy zrobić, by uniknąć pogrzebania pod gruzami? – pytał Sedighi. – Nie ma innego wyjścia, jak szukać schronienia w religii i dostosować nasze życie do islamskiego kodeksu moralnego. Boski autorytet polecił mi wezwać ludzi do powszechnego nawrócenia – mówił. Według niego Iran jest jednym z krajów najbardziej narażonych na trzęsienia ziemi, a sejsmolodzy od 20 lat ostrzegają, że wstrząsy mogą nawiedzić Teheran.
[srodtytul]Mułłowie i Księżyc[/srodtytul]
W 2003 roku zatrzęsło się miasto Bam na południu Iranu, zginęło 31 tysięcy ludzi. Zdaniem Sedighiego zagrożenie jest szczególnie duże teraz, gdy coraz więcej kobiet w Republice Islamskiej, szczególnie młodych, ignoruje rygorystyczne przepisy, nosi obcisłe płaszcze i zsuwa z głowy chusty, odsłaniając włosy.
Według znawców islamu to „czysta bzdura”. – To tak, jakby powiedział, że nie wolno płakać, bo w Nowym Jorku spadnie deszcz – mówi „Rz” dr Aly Khorshid, wykładowca islamu z Londynu. – W Koranie nie jest dokładnie określone, jak kobiety i mężczyźni mają się ubierać. Są jedynie pewne sugestie. I na pewno nie ma tam mowy o wpływie moralności na zjawiska przyrody – dodaje. Dlaczego irański duchowny wydał takie oświadczenie? – To wie tylko sam Bóg – mówi dr Khorshid.
Sedighi to niejedyny islamski duchowny, który stworzył teorię zaprzeczającą faktom naukowym. W 1969 roku, kiedy amerykański astronauta Neil Armstrong wylądował na Księżycu, mułłowie twierdzili, że to oszustwo, bo „człowiek nie może podbić Księżyca”. „Każdy widzi, że Księżyc jest za mały, by na nim wylądować” – twierdzili.
[srodtytul]Kuriozalne fatwy[/srodtytul]
Od tego czasu islamscy uczeni i islamskie rady teologów wydały setki fatw, opinii wyjaśniających kontrowersje teologiczne, teologicznoprawne lub czysto prawne. Ajatollah Chomeini w 1989 roku wezwał do zabicia autora „Szatańskich wersetów” Salmana Rushdiego. Są też fatwy, które są mniej niebezpieczne. W 2001 roku najwyższy saudyjski autorytet religijny wydał fatwę przeciwko japońskiej grze wideo z pokemonami, bo zawierała ona „gwiazdę Dawida”, symbol „międzynarodowego syjonizmu”. Poparli go duchowni ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, podkreślając, że pokemony gloryfikują teorię ewolucji, sprzeczną z wiarą w Allaha.
Dwa lata później saudyjski szejk wydał fatwę przeciw Myszce Miki. Argumentował, że w oczach islamskiego prawa mysz to „odrażające, zepsute stworzenie”. – Myszka Miki jest żołnierzem szatana i musi zginąć. Wyeliminujmy ją z naszych szkół i z telewizji – wzywał.
W 2006 roku dziekan Uniwersytetu al Azhar w Kairze uznał, że gdy małżonkowie uprawiają seks bez ubrań, ich małżeństwo staje się nieważne. Liberalni Egipcjanie zaprotestowali, więc przewodniczący komitetu teologów uniwersytetu złagodził fatwę przyznając, że małżonkowie mogą się oglądać nago, ale nie powinni widzieć swoich genitaliów. – Seks powinni uprawiać pod kołdrą – przekonywał.
Ponieważ wielu muzułmanów uważa, że niezamężne kobiety nie powinny pracować razem z mężczyznami, islamski duchowny Ezzat Atija zaproponował w 2007 roku, by kobiety karmiły swoich kolegów piersią pięć razy dziennie. Wtedy mogliby przebywać razem – jak krewni. Po protestach konserwatywnych kolegów odwołał fatwę.
[srodtytul]Zalecenie, nie prawo[/srodtytul]
Groźniejsza w skutkach była fatwa wydana przez pakistańskich radykałów w styczniu 2007 roku w odpowiedzi na kampanię szczepień przeciwko polio. Duchowni orzekli, że to nie szczepionka, lecz podjęta przez Zachód próba wysterylizowania muzułmanów. Ponad 24 tysięcy rodziców odmówiło lekarzom szczepienia swych dzieci. Cztery lata wcześniej podobna fatwa wydana przez duchownych w Nigerii doprowadziła do epidemii polio, która przeniosła się do 12 krajów.
Zdaniem dr. Khorshida wydawane obecnie fatwy nie mają mocy wiążącej. – Fatwy mogą wydawać wyłącznie gremia teologów, które składają się z duchownych o różnych opiniach, reprezentujących różne kierunki islamu. Pojedynczy duchowni nie są do tego uprawnieni. Wydane przez nich fatwy nie są wiążące dla muzułmanów – tłumaczy.
Wśród sunnitów fatwa ma jedynie charakter zalecenia, a nie przepisu prawnego. To zwykle odpowiedź na konkretne zapytanie. Szyici uważają, że obowiązuje wszystkich zwolenników danego uczonego, ale tylko do jego śmierci.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA