fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Awantura wokół drogowych barier

Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Firmy, które projektują trasę A2 z Łodzi do Warszawy i S8 z Piotrkowa Trybunalskiego do Rawy Mazowieckiej, chcą przesunięcia terminów budowy. Nie wiedzą, jakie bariery drogowe mają zaprojektować
Przez urzędnicze zaniedbanie opóźniona może być budowa od kilkuset do tysiąca kilometrów dróg.
Aprobaty techniczne, które pozwalały firmom na produkowanie barier zapobiegających wypadnięciu samochodu z drogi w razie wypadku, wygasły z końcem zeszłego roku. Od stycznia 2010 r. miało je zastąpić rozporządzenie ministra infrastruktury wydane na podstawie unijnej normy. Wciąż go nie ma. – Jest w trakcie konsultacji społecznych, w marcu powinno zacząć obowiązywać – mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu infrastruktury. Tyle że o tym, że aprobaty wygasną, było wiadomo od trzech lat, czyli od czasu przedłużenia ich ważności. Problem mają zarówno firmy realizujące inwestycje, jak i te, które dopiero je projektują.
Na razie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wydała wytyczne tymczasowe. – W kwietniu chcemy montować bariery na obwodnicy Torunia, na razie nie zamawiamy elementów – przyznaje przedstawiciel Gdańsk Transport Company. – Nie chcemy pracować na dokumentach tymczasowych. Niewykluczone też, że konieczna będzie zmiana projektu budowlanego – dodaje. A to pociągnie za sobą dodatkowe koszty.
Podobne stanowisko zajmują inne firmy realizujące inwestycje drogowe w Polsce.
Tymczasowe wytyczne, które wydała GDDKiA, wzbudzają wiele kontrowersji wśród producentów barier. Ich zdaniem faworyzują one dwie firmy. – Firmy przygotowywały się do produkcji osłon spełniających unijne normy zderzeniowe, tymczasem Generalna Dyrekcja określiła je w inny sposób – mówi Andrzej Tracz, przewodniczący Sekcji Krajowej Drogownictwa. – Wymogi dotyczące barier są tak określone, że odpowiadają produktom dwóch niemieckich firm, eliminując producentów krajowych – dodaje.
Rząd przyjął, że bariery muszą zatrzymać autobus rozpędzony do 70 km na godzinę (oznaczenie H2). Takie same mają być stosowane na wszystkich drogach w Polsce. Są one jednak droższe od tych o wytrzymałości o stopień mniejszej (H1) o ok. 50 – 100 proc.
– Określiliśmy wymagania minimalne i maksymalne, a nie sztywne – mówi Andrzej Maciejewski, zastępca generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad. – Możliwe są też inne, indywidualne rozwiązania, zależy nam także, by bariery podczas wypadku nie wychodziły poza przewidziany projektem ślad drogi, co doprowadziłoby do wzrostu kosztów inwestycji.
Jak dodaje, ewentualne roszczenie o wzrost kosztów budowy przez zmianę parametrów barier w przypadku 60 km drogi S8 z Piotrkowa Trybunalskiego do Rawy Mazowieckiej może wynieść 40 mln zł. Koszt budowy barier to ok. 2,4 mln zł.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA