fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Moja Emerytura

Co dalej ze zmianami w OFE

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
„Solidarność” jest zdecydowanie przeciw pomysłom resortu pracy. A OPZZ je popiera
Dziś upływa termin przekazywania opinii do założeń zmian w prawie o wypłacie świadczeń z kapitałowej części systemu emerytalnego. Przypomnijmy – resort pracy proponuje zmniejszenie składki, która trafia do funduszy emerytalnych z 7,3 do 3 proc. Poza tym wprowadzenie wypłaty jednorazowej, czyli wypłaty kapitału zgromadzonego w funduszu emerytalnych, pod warunkiem że w ZUS zaoszczędzone pieniądze wystarczą na wypłatę świadczenia w wysokości dwukrotności minimalnej emerytury (ok. 1,35 tys. zł). Na kilka lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego będzie można także przenieść się z OFE do ZUS.
Do dziś opinie w tej sprawie mogą przekazywać m.in. związki zawodowe oraz organizacje pracodawców. O ile negatywne stanowisko do tych propozycji pracodawców, zwłaszcza Lewiatana i Konfederacji Pracodawców Polskich (KPP), jest znane od dawna, o tyle związki zawodowe czekały z ostateczną oceną do czasu zebrania opinii z oddziałów terenowych.
– Nie popieramy tych założeń i krytycznie oceniamy przedstawione pomysły. Nasze stanowisko przekażemy w poniedziałek – mówi Zbigniew Kruszyński z „Solidarności”.
Inne jest zdanie Ogólpolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, które opinię do ministerstwa już wysłało. – Nasze stanowisko jest pozytywne. Propozycje ministerstwa poszły nawet dużo dalej niż nasze – mówi Wiesława Taranowska, wiceszefowa OPZZ. Według niej osoby, które uzbierają wystarczająco dużo pieniędzy w ZUS, aby otrzymać odpowiednią emeryturę, powinny mieć możliwość dalszego oszczędzania w OFE i same zdecydować, kiedy i co z tymi pieniędzmi zrobić.
OPZZ jest zdecydowanie za obniżeniem składki do funduszy. – Nasi związkowcy uważają, że po dziesięciu latach należy dać znów Polakom wybór, czy chcą dalej oszczędzać w funduszu emerytalnym, czy nie. Nie przeważyły jednak opinie o tym, by znacjonalizować te instytucje – dodaje Taranowska.
Większość opinii zamieszczonych na stronie internetowej Ministerstwa Pracy jest jednak negatywna. Choć jeszcze nie wszystkie tam się znalazły. Nie ma wciąż choćby stanowiska Ministerstwa Finansów.
[wyimek]3 procent do tylu procent pensji brutto rząd chce zmniejszyć składkę do OFE[/wyimek]
Krytyka części lub całości pomysłów przedstawionych przez resort pracy padła (o czym już pisaliśmy) m.in. ze strony Michała Boniego, szefa doradców premiera (sam Donald Tusk zapowiedział zresztą, że obniżki składki do OFE na razie nie będzie), Komisji Nadzoru Finansowego, NBP czy towarzystw emerytalnych. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, podobnie jak większość oponentów, domaga się analiz do zaproponowanych rozwiązań.
Sceptycznie o propozycjach wypowiada się też szef ZUS Zbigniew Derdziuk. Wskazuje on w opinii np., że zmniejszenie składki do OFE to powrót do systemu repartycyjnego i zwiększy zobowiązania Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS) z tytułu przyszłych emerytur. Oznacza też, że wzrost wydatków z tego tytułu może być wyższy niż dodatkowe wpływy składkowe do FUS.
Jednak co ciekawe rada nadzorcza ZUS, w skład której wchodzą m.in. przedstawiciele rządu, związków zawodowych i pracodawców, wyraziła pozytywną opinię o założeniach ministerialnych. Może to wynikać z tego, że niektóre osoby w trakcie posiedzenia rady zagłosowały inaczej, niż brzmi oficjalne stanowisko instytucji, którą reprezentują. Dotyczy to m.in. przedstawiciela KPP.
Nie tak dawno minister pracy Jolanta Fedak powiedziała, że prace nad założeniami potrwają do końca lutego. W marcu trafią pod obrady Rady Ministrów i ona zdecyduje, czy je przyjąć, czy odrzucić. [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[mail=k.ostrowska@rp.pl]k.ostrowska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA