fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Rząd chce promować studia techniczne

ROL
Po uwagach rektorów Ministerstwo Nauki poprawia projekt zamawiania kierunków ważnych dla gospodarki
Michał studiuje na pierwszym roku mechatroniki na Politechnice Warszawskiej. – Wybrałem bez wahania najlepszą uczelnię techniczną. Cieszyłem się, że idę na kierunek zamawiany przez Ministerstwo Nauki i dostanę stypendium. Niestety, okazało się, że na mojej uczelni stypendiów nie będzie – opowiada.
Kierunki tzw. zamawiane to studia ważne dla gospodarki, specjalnie dotowane przez rząd. Studenci mogą otrzymać na nich ok. 1000 zł stypendium.
Politechnika Warszawska jest najczęściej wybieraną przez studentów uczelnią techniczną (według danych resortu nauki). Nie otrzymała jednak dotacji na dofinansowanie w tym roku akademickim kierunków zamawianych, choć jednym z podstawowych kryteriów było zwiększenie o 10 proc. naboru.
– Z naborem nie było problemu, bo kandydatów przyciąga marka uczelni. Zdziwiliśmy się, gdy żaden z naszych wniosków nie przeszedł – mówi dr Zdzisław Mączeński, pełnomocnik rektora PW ds. rekrutacji.
Konkursy wygrało ok. 80 uczelni. Czy doceniono te najlepiej kształcące inżynierów?
– Projekt generalnie jest dobry, bo do społeczeństwa trafia informacja, że studia techniczne są ważne – mówi prof. Adam Hamrol, wiceprzewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, rektor Politechniki Poznańskiej, która również nie otrzymała dotacji z resortu. – Jednak rozstrzygnięcie poprzedniego konkursu nie było szczęśliwe. Wydaje się, że bardziej się liczyło, jak jest napisany wniosek, a nie to, czym wyróżnia się uczelnia.
[wyimek]Nie wszystkie uczelnie wypłacają ok. 1000 zł obiecanego stypendium[/wyimek]
Resort nauki przyjął uwagi rektorów. Minister Barbara Kudrycka ogłosiła w piątek drugą edycję projektu „Kierunki zamawiane” na rok akademicki 2010/2011. Zmienione kryteria kładą większy nacisk na jakość studiów, np. liczyć się będzie to, czy uczelnia ma wyróżniającą ocenę jakości kształcenia na danym kierunku przyznaną przez Państwową Komisję Akredytacyjną, czy oferuje staże studenckie i czy co najmniej od dwóch lat bada efekty kształcenia.
Uczelnie zwracały też uwagę, że wybitni studenci często wybierają programy studiów wybiegające poza ramy jednego kierunku i nie mogą być objęci rządowym projektem.
To także resort poprawił i w tym roku do listy kierunków zamawianych dołączą: unikatowe (np. fizyka medyczna), makrokierunki (łączą dwie dziedziny) oraz studia międzykierunkowe.
Kudrycka zapowiedziała też, że resort sprawdzi, jak wypłacane są stypendia. Projekt zakłada, że może je dostać 50 proc. studentów na roku – ci z najlepszymi wynikami. Resort szacuje, że w tym roku akademickim jest takich osób ponad 3,5 tys. Jednak nie wszystkie uczelnie wypłacają po ok. 1000 zł. Na Politechnice Wrocławskiej jest to 700 zł miesięcznie dla 25 proc. osób. – Co roku mamy dużo kandydatów. Zwiększenie rekrutacji spowodowało, że przyjęliśmy ich jeszcze więcej. Robiliśmy symulacje, jak najlepiej rozdzielić pieniądze z ministerstwa, by kwota nadal pozostała zachęcająca – tłumaczy Andrzej Charytoniuk z biura prasowego PWr. Dodaje, że takiego problemu nie mają mniejsze uczelnie, do których to właśnie stypendia przyciągnęły kandydatów.
Uczelnie mogą składać wnioski do 8 marca. Lista zwycięzców ma być ogłoszona w kwietniu.
[i]Więcej o projekcie „Kierunki zamawiane” [link=http://www.nauka.gov.pl ]www.nauka.gov.pl[/link][/i]
[ramka][srodtytul]Od automatyki do wzornictwa[/srodtytul]
Do 20 mln zł może otrzymać uczelnia z resortu nauki na dofinansowanie studiów ważnych dla gospodarki.
To pieniądze m.in. na stypendia, wprowadzanie nowych programów studiów, zajęcia wyrównawcze. W nowym roku akademickim resort chce zamówić kształcenie na kierunkach: automatyka i robotyka, biotechnologia, budownictwo, chemia, energetyka, fizyka (fizyka techniczna), informatyka, inżynieria materiałowa, inżynieria środowiska, matematyka, mechanika i budowa maszyn, mechatronika, ochrona środowiska, wzornictwo. O dotację mogą się też ubiegać tzw. kierunki unikatowe (wybiegające poza standardowe programy studiów), makrokierunki oraz studia międzykierunkowe, ale muszą dotyczyć dziedzin, które resort wskazał jako ważne dla gospodarki. Rząd promuje studia techniczne, bo za pięć lat może brakować 75 tys. inżynierów.
[i]—rc[/i]
[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA