fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Radziłbym politykom, by interesowali się malarstwem

Leon Tarasewicz, malarz
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
- Malarstwo jest językiem pierwotnym, to z niego wyszła litera, symbol - mówi w rozmowie z Robertem Mazurkiem malarz Leon Tarasewicz
[b]Rz: Betoniarki, których użył pan sześć lat temu na wystawie w Zamku Ujazdowskim, sprowokowały oskarżenia, że to nie sztuka, tylko oszustwo.[/b][b]Leon Tarasewicz, malarz:[/b] Najbardziej lubię szczery tekst moich kolegów z podstawówki, których spotykam przed sklepem w Waliłach i których czasem sponsoruję. Oni, by mi się przypodobać, mówią: „Leon, ty nieźle robisz w ch… tych w Warszawie, bo nie dość, że malujesz paski, to jeszcze tobie za to płacą”.[b]Piękne.[/b]Piękne i szczere. Wie pan, dlaczego nie robię wystawy gdzieś na wsi?[b]Dlaczego?[/b]Bo nie chcę dostać po mordzie. Nie chcę zmieniać porządku, który ta wieś sobie ustaliła.[b]Nie jest jednak tak, że zupełnie nie wystawia pan na wsi.[/b]Brałem w tym roku udział w Trialogach Białoruskich i tam w jadalni gospodarstwa agroturystycznego namalowałem obraz na suficie – zupełnie jak malarze barokowi. Na zewnątrz urządziłem instalację rozświetlającą się w nocy, a koło domu rozwiesiliśmy obrazy na b...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA