Media i internet

W USA widać już powrót optymizmu

Mirosław Godlewski, prezes Netii. Jest szefem od 2007 roku największego alternatywnego operatora w Polsce
Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Polski rynek telekomunikacyjny jest bardzo konkurencyjny, więc próba zbudowania od podstaw nowego operatora na pewno obarczona jest dużym ryzykiem - mówi Mirosław Godlewski, prezes Netii
[b]Rz: Wrócił pan z road show w USA. Jakie nastroje tam panują?[/b]
Mirosław Godlewski: Na rynku amerykańskim widać powrót wiary i optymizmu. Fundusze, które pytałem, czy są zainteresowane Europą Środkowo-Wschodnią, odpowiadały pozytywnie. Przy tym Polska jest postrzegana jako kraj, który wyróżnia się na tle rynków dotkniętych kryzysem. [b]Czy inwestorzy wykazywali zainteresowanie spółką?[/b]
Zainteresowanie spółką jest i rośnie. Ci inwestorzy, którzy nie obserwowali firmy przez ostatnie dwa lata, wyrażali miłe zaskoczenie zmianami, jakie w niej zaszły. Ci, którzy śledzą losy Netii, pytali o tematy aktualne. M.in. o zmiany regulacyjne, bo wiedzą, że trwają rozmowy pomiędzy Urzędem Komunikacji Elektronicznej i Telekomunikacją Polską. Chcieli wiedzieć, jak to wszystko wpływa na perspektywy rozwoju Netii. [b]A jak wpływa? [/b] Przede wszystkim ewentualne porozumienie pomiędzy UKE a TP mogłoby doprowadzić do zamrożenia cen usług hurtowych na obecnym poziomie. To znaczy, że dzisiejsze ceny nie będą rosły przez kilka najbliższych lat. [b]Czy Netia podpisze porozumienie z TP?[/b] Jesteśmy gotowi podpisać je na warunkach dyskutowanych publicznie. Prezes UKE wyznaczyła termin zakończenia ustaleń UKE – TP na 15 października. Jednak to już drugi taki ostateczny termin, a rozmowy – z tego, co wiem – rozbijają się o szczegółowe zapisy wyrażanych intencji. [b]TP deklaruje, że jeśli porozumie się z UKE, to zwiększy inwestycje o 3 mld zł. Czy wtedy Netia też więcej zainwestuje?[/b] Nie, bo my cały czas inwestujemy, proporcjonalnie znacznie więcej niż TP. [b]Zdaniem prezes UKE rynek telekomunikacyjny zagospodarują obecni tu gracze i nie należy spodziewać się wejścia nowych operatorów. Zgadza się pan z tym?[/b] Myślę, że polski rynek telekomunikacyjny jest bardzo konkurencyjny, więc próba zbudowania od podstaw nowego operatora na pewno obarczona jest dużym ryzykiem. Za to konsolidacja takiego rynku, konkurencyjnego i mocno rozdrobnionego, to oczywista kolej rzeczy. Jesteśmy żywotnie zainteresowani konsolidacją. Skupujemy sieci ethernetowe, ale też przyglądamy się podmiotom większym: Exatelowi czy Dialogowi. Jeśli tylko intencje ich właścicieli przekształcą się w faktyczne działania zmierzające do sprzedaży tych firm – będziemy nimi zainteresowani. Mamy na to pieniądze, a banki potwierdziły gotowość udziału w finansowaniu naszych projektów. [b]Jakie tempo wzrostu rynku dostępu do Internetu zakłada Netia?[/b] Sądzimy, że przez kolejne dwa, trzy lata rocznie przybywać będzie około 660 tys. użytkowników stacjonarnego dostępu do Internetu, biorąc pod uwagę wszystkie dostępne technologie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL