fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Polska ofensywa w Europie

Nowi europosłowie – w towarzystwie prezydenta i premiera – odebrali we wtorek zaświadczenia PKW o wyborze. Wśród nich byli startujący z listy PO Jacek Saryusz-Wolski, Rafał Trzaskowski i Jerzy Buzek (na zdjęciu po uroczystości w warszawskich Łazienkach)
Życie Warszawy, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Michał Kamiński i Adam Bielan rozmawiali w Parlamencie Europejskim o nowej frakcji, Platforma zbiera poparcie dla Jerzego Buzka
PO i PSL pozostaną w europarlamencie w grupie chadeckiej, a SLD w socjalistycznej. Przed wyzwaniem stoi PiS, który rozpoczął właśnie tworzenie nowej konserwatywnej frakcji. Na razie szuka sojuszników.
We wtorek świeżo wybrani europosłowie Michał Kamiński i Adam Bielan przyjechali do Brukseli na rozmowy z europejskimi partnerami PiS – brytyjską Partią Konserwatywną i czeskim ODS – którzy już przed wyborami zapowiedzieli stworzenie nowej grupy. Ma się nazywać Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy. – To będzie ugrupowanie przeciwne federalistycznej wizji Europy. Ale nie przeciwne UE– mówi Kamiński.
Trzy partie mają w sumie 50 eurodeputowanych, ale reprezentują tylko trzy kraje. A do stworzenia frakcji potrzebnych jest siedem nacji. Jak przekonują Bielan z Kamińskim, sojuszników uda się znaleźć bez problemu. Pytani jakich, odpowiadają, że nie mogą ujawniać szczegółów negocjacji. Ale mają nie być to partie „ambarasujące”.
W nowym PE jest ok. 80 eurodeputowanych z ugrupowań, które nie zadeklarowały jeszcze, w jakich grupach politycznych chciałyby się znaleźć. Część z nich to partie skrajnej prawicy. – Nie w każdym kraju skrajna prawica oznacza to samo – broni się Kamiński. I wskazuje belgijską partię Lista Dedeckera, uznawaną tam za populistyczną. Opowiada się m.in. za wstrzymaniem rozszerzenia UE i ujednoliceniem w Unii podatku dochodowego od osób prawnych (by firmy nie przenosiły się do krajów o niższym opodatkowaniu). To niezgodne z zamiarami PiS.
Na wtorkowym spotkaniu PiS uzyskał wstępne poparcie konserwatywnych sojuszników dla kandydatury Jerzego Buzka na przewodniczącego PE. Najpierw jednak Buzka musi zgłosić jego rodzina polityczna – Europejska Partia Ludowa. Premier Donald Tusk zapowiedział we wtorek, że będzie telefonicznie rozmawiał o tym z szefem frakcji chadeckiej Josephem Daulem.
Ale kilka godzin później rzecznik rządu Paweł Graś poinformował, że rozmowa Tuska z Daulem została przełożona.
Konkurentem Buzka jest Włoch Mario Mauro. Włoska prasa spekuluje, że jego szanse zmalały po opublikowaniu nagich zdjęć z willi Silvio Berlusconiego, co osłabia kandydata forsowanego przez premiera. Według naszych ustaleń na razie na większe poparcie w grupie chadeckiej może liczyć Buzek – chce za nim zagłosować więcej delegacji narodowych niż za Mauro.
Tusk mówił też o polskich ambicjach związanych z nową Komisją Europejską – by nasz komisarz objął tekę przemysłu, która teraz jest w rękach wpływowego niemieckiego komisarza Güntera Verheugena. Według premiera mamy przynajmniej trzech kandydatów: Danutę Hübner, Janusza Lewandowskiego i Jacka Saryusz-Wolskiego. Decyzja zapadnie po konsultacjach z szefem Komisji Jose Barroso.
Nie tylko o nich walczymy. Lech Wałęsa skierował do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy list, w którym wyraził nadzieję, że na stanowisko sekretarza generalnego RE wybiorą przedstawiciela państw, które odzyskały wolność w 1989 r. O to stanowisko ubiega się m.in. Włodzimierz Cimoszewicz.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA