Finanse

Małe zwiększenie deficytu nie zaszkodzi

Archiwum
Rozmowa: Koon Chow, strateg walutowy Barclays Capital w Londynie
[b]Rz: Czy to obawy o budżet stoją za ostatnim osłabieniem złotego[/b]
[b]Koon Chow:[/b] Inwestorzy stracili trochę zaufania do złotego z powodu odłożenia planów wejścia do ERM2 i przyjęcia euro. Do tego przyczyniła się także prognozowana sytuacja budżetu. Obecnie czekają z podjęciem decyzji w zaangażowanie się w złotego, mimo że wiedzą, że jest on tani. [b]Co powinien zrobić rząd? Trzymać za wszelką cenę niski deficyt?[/b]
Zbytnie zacieśnianie polityki fiskalnej zaszkodziłoby gospodarce, szczególnie że na świecie panuje recesja. To oznaczałoby zmniejszenie przychodów. Powiększenie deficytu nie musi być odebrane źle, jeżeli rząd zrobi to w rozsądny sposób. Dodatkowo, w przeszłości czarne scenariusze dla polskiego budżetu na szczęście się nie sprawdzały, tak jak było to w przypadku dziury Jarosława Bauca. [b]Co pomogłoby poprawić notowania złotego?[/b] Najważniejsze są nastroje na światowych rynkach finansowych. Oczywiście pomocne będzie, jeżeli gospodarka będzie się opierać recesji, a deficyt zostanie zwiększony nieznacznie. Na razie jednak granicą dla złotego jest kurs 4,30 zł za euro, przynajmniej na najbliższe kilka miesięcy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL