fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Surowce i Chemia

Protest pod Sejmem, spotkanie z Pawlakiem na Śląsku

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Sierpień'80 zorganizował demonstrację w Warszawie, a związkowcy Jastrzębskiej Spółki Węglowej próbowali walczyć o swoje prawa podczas wizyty wicepremiera Waldemara Pawlaka na Śląsku
Ok. godz. 13 rozpoczął się protest górników, hutników i ratowników medycznych oraz przemysłu samochodowego przed Sejmem. Brało w nim udział ok. tysiąc osób. Pod hasłem „Nie będziemy płacić za wasz kryzys demonstranci przeszli pod kancelarię premiera. W Sejmie złożyli petycję ze swoimi postulatami.
– Chcemy dialogu o kryzysie, chcemy pakietu antykryzysowego – mówi Bogusław Ziętek, lider Sierpnia'80. – Jednak u pana premiera usłyszeliśmy, że naszej petycji nikt nie przyjmie. Widocznie niszczarki im się zapchały – ironizował.Demonstracja zbiegła się z wystąpieniem w Sejmie premiera i ministra finansów. – Oni są z księżyca i nie mają pojęcia o sytuacji w kraju – komentował Ziętek. – Przy takiej polityce za chwilę zapłacimy 7 zł za euro – powiedział.
Górnicy zapowiedzieli, że piątkowa demonstracja to przygrywka do protestów 4 czerwca w Katowicach, Krakowie i Gdańsku. Manifestanci ominęli w piątek resort gospodarki, bo wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak był w Katowicach, ale bynajmniej nie z powodu napiętej sytuacji w branży górniczej, którą nadzoruje. Niemniej jednak związkowcy z JSW postanowili się z nim spotkać.
– Wręczyli mu petycję, ale z tego co wiem, on chyba nie do końca zna sprawę – mówi Dominik Kolorz, szef górniczej „S”. Górnicy proponują bowiem, by do czasu wynegocjowania nowego układu pracy w JSW obowiązywał stary. A zarząd do tego czasu chce wprowadzić zmiany, na podstawie których to JSW a nie kopalnie będzie pracodawcą górników, co oznacza mniej etatów związkowych, ale też dalsze dojazdy do pracy dla górników. Rozstrzygnąć w tej sprawie ma Państwowa Inspekcja Pracy. Inspektoratowi na Śląsku się nie udało – sprawa trafiła do centrali w Warszawie. Zdaniem związkowców po to, by decyzja mogła być polityczna – i na pewno nie uwzględniająca ich racji.
– Nie wykluczamy, że przed 7 czerwca (wybory do Europarlamentu – red.) wcale może nie być tej decyzji – przyznaje Kolorz.– Wszystko na to wskazuje, skoro sprawą zajęła się PIP w Warszawie zabierając ją ze Śląska – dodaje Ziętek.Układ pracy to nie jedyny problem 22-tysięcznej załogi JSW, która walczy też o swoje płace – niższe z powodu piątków bez wydobycia (do 30 czerwca). Pojawiły się głosy, że z powodu rosnących zapasów węgla (w JSW sięgają 1,5 mln ton) zarząd spółki może w lipcu wstrzymać całkowicie prace sześciu kopalń, jednak prezes JSW Jarosław Zagórowski zdementował te doniesienia.
„Zarząd spółki nigdy nie rozważał takiej możliwości, ani też nie prowadził żadnych analiz dotyczących takiego rozwiązania. Zdaniem zarządu wprowadzone do tej pory działania oszczędnościowe, w tym ograniczenie wydobycia do czterech dni w tygodniu, są wystarczające i pozwalają dostosować wielkość produkcji do istniejących możliwości sprzedaży. Wyrzeczenia, które już ponosimy, a więc dni bez wydobycia, brak pracy w soboty, niedziele i w nadgodzinach mają na celu uratowanie miejsc pracy w kopalniach w okresie trwania światowego kryzysu, który ma wpływ na przemysł stalowy a w konsekwencji na JSW SA” – czytamy w oświadczeniu prezesa.Zdaniem Ziętka to, co teraz dzieje się w JSW to próba przykrycia prawdziwych kłopotów spółki.
– Mamy dokumenty, z których wynika, że tylko w pierwszym kwartale JSW straciła na samych opcjach 60 mln zł (strata netto spółki za pierwszy kwartał to ok. 70 mln zł –red.) – powiedział Ziętek „Rz”. – Mamy też sygnały, że problem opcji w JSW może sięgnąć kilkuset milionów złotych i że może objąć jeszcze 2010 r.Zarząd JSW oszacował, że na opcjach walutowych w 2009 r. może mieć 100 mln zł utraconych korzyści.
W resorcie gospodarki potwierdziliśmy, że audyty opcyjne w spółkach węglowych jeszcze się nie skończyły (wyłączona jest z nich Kompania Węglowa, która nie miała opcji). W wywiadzie dla „Rz” wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska przyznała, że wynik tych audytów będzie jedną ze składowych oceny zarządów spółek węglowych (WZA odbędą się w nich do 30 czerwca, dat jeszcze nie ustalono).
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA