fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Świńska grypa w Europie

Personel szpitala La Fe w Walencji, gdzie znalazł się Hiszpan ze zdiagnozowaną świńską grypą, pracuje w maskach ochronnych
AP
Anna Słojewska
Pierwszy potwierdzony przypadek groźnego wirusa grypy w Unii Europejskiej został wykryty w Hiszpanii. Amerykanie uważają, że ostrzeżenia przed podróżami do Ameryki Północnej, skąd pochodzi choroba, to przesadna ostrożność
[b][link=http://www.rp.pl/temat/297248.html]Wszystko o rozwoju epidemii[/link][/b]
Pierwszy Europejczyk, u którego zdiagnozowano chorobę, to 23-letni Hiszpan, który 22 kwietnia wrócił z Meksyku. – Testy przeprowadzone u pacjenta wykazały obecność wirusa świńskiej grypy – powiedziała hiszpańska minister zdrowia Trinidad Jimenez. W szpitalu z objawami choroby leży też jego narzeczona. W różnych regionach kraju na obserwacji jest 36 innych osób, które poczuły się źle po przyjeździe z Ameryki Północnej. Stan dwóch jest ciężki, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
[srodtytul]Szybki marsz wirusa[/srodtytul]
Nowy, nieznany dotąd wirus A/H1N1, który jest mutacją grypy ludzkiej, ptasiej i świńskiej, pojawił się w Meksyku i błyskawicznie się rozprzestrzenia. Meksykańskie władze mówią już o 149 przypadkach śmiertelnych, a liczba chorych przekroczyła 2 tysiące. Wojsko rozdało 6 milionów masek chirurgicznych, które mają zmniejszyć ryzyko roznoszenia choroby. Na pomoc Meksykowi ruszył Bank Światowy, który zaoferował 25 milionów dolarów natychmiastowej pożyczki na walkę z epidemią i 180 milionów długoterminowej pomocy.
Wczoraj wieczorem 240 kilometrów na południe od stolicy kraju zatrzęsła się ziemia. Trzęsienie miało siłę 6 w skali Richtera. Według naocznych świadków w Mexico City zatrzęsły się budynki. Tysiące osób wybiegło na ulice w maskach chirurgicznych. Na razie nie ma doniesień o ofiarach śmiertelnych czy zniszczeniach.
Po Meksyku najwięcej potwierdzonych przypadków zarażeń świńską grypą zanotowano w USA, gdzie zachorowało już co najmniej 41 osób, większość z nich w Kalifornii. W Kanadzie leczeniu poddano sześciu pacjentów. Na Wyspach Brytyjskich dwie osoby trafiły do szpitala po powrocie z urlopu w Meksyku. To pierwsze potwierdzone przypadki zachorowania na świńską grypę w tym kraju. Para została umieszczona w izolatce szpitala w szkockim Airdrie. Podejrzane przypadki zachorowań odnotowano także w Izraelu, Nowej Zelandii, Australii, Kolumbii, Brazylii, Gwatemali, Peru, Danii, Francji i w Niemczech.
Niewykluczone, że świńska grypa dotarła również do Polski. Według Radia RMF FM w Zielonej Górze kobieta trafiła do szpitala zakaźnego z objawami przeziębienia. Na początku kwietnia wróciła z pobytu w Meksyku. Lekarze podejrzewają zwykłą grypę, ale na wszelki wypadek umieścili ją w izolatce.
Służby imigracyjne większości krajów próbują wyłapywać na lotniskach podróżnych z objawami choroby powracających z zagrożonych rejonów. Osoby uznane za potencjalnych nosicieli mogą być poddane kwarantannie. Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) postanowili podnieść stopień zagrożenia pandemią z trzeciego na czwarty, co oznacza, że wirus przenosi się z człowieka na człowieka na poziomie społeczności lokalnych.
W czwartek w Brukseli odbędzie się nadzwyczajne spotkanie ministrów zdrowia UE poświęcone świńskiej grypie. – Mamy nadzieję, że sobie z tym poradzimy, korzystając z doświadczeń poprzednich podobnych epidemii – mówił wczoraj w Luksemburgu Alexandr Vondra, wicepremier Czech, które kierują obecnie Unią Europejską.
[srodtytul]USA boją się paniki[/srodtytul]
Na razie jednak Komisja Europejska zaleca wstrzymywanie się z podróżami do miejsc będących centrami epidemii. Nie ma jeszcze unijnej listy krajów podejrzanych, ale niektóre państwa, w tym Polska, ostrzegają przed podróżowaniem do Meksyku, USA i Kanady. Amerykańskie władze obawiają się, że ostrzeżenia mogą doprowadzić do izolacji ich kraju.
– Dokładamy wszelkich starań, by wykryć przypadki świńskiej grypy. Zakładam, że znajdziemy infekcje o różnym natężeniu, ale na razie nie wprowadzałbym ograniczeń w podróżowaniu – oświadczył dyrektor Ośrodków Kontroli Chorób (CDC) doktor Richard Besser. Również prezydent Barack Obama starał się uspokoić Amerykanów. – Mamy powody do zaniepokojenia, ale nie jest to przyczyna, by bić na alarm – przekonywał. Jak wyjaśnił Obama, niedzielna decyzja Departamentu Zdrowia USA o ogłoszeniu stanu zagrożenia epidemiologicznego miała charakter wyłącznie zapobiegawczy.
Beata Kopyt z Barcelony, Anna Słojewska z Brukseli, Piotr Gillert z Waszyngtonu
Najświeższe informacje o świńskiej grypie [link=http://www.cdc.gov/flu/swine]www.cdc.gov/flu/swine[/link]
[ramka]149
osób zmarło w Meksyku w wyniku zarażenia wirusem świńskiej grypy – twierdzą tamtejsze władze[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA