fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Nie grozi nam rozpad, ale wojna domowa i chaos

Zdecydowana większość ludzi nie popiera talibów, ale ponieważ się ich boją, akceptują ich obecność - mówi Ijaz Khan politolog z Uniwersytetu w Peszawarze
[b]RZ: Dlaczego Pakistan nie może sobie poradzić z talibami? [/b]
[b]Ijaz Khan: [/b]Mój kraj jest w niezwykle trudnej sytuacji. Instytucje państwowe przestają działać, a talibowie zdobywają kolejne terytoria. Nie są już tylko na terenach FATA przy granicy z Afganistanem czy w Dolinie Swat. Są w Pendżabie, Beludżystanie i na południu w Karaczi. Dlatego USA naciskają, aby władze zwiększyły wysiłki w walce z ekstremistami, ale najwyraźniej nie są w stanie tego zrobić. Nie mają środków finansowych, technicznych, a wojsko i policja są zbyt słabe.
[b]Wcześniej o wzrost ekstremizmu obwiniano rządy generała Muszarrafa. Teraz macie demokratycznie wybrany cywilny rząd. I co? [/b]
Stało się to zbyt późno. Talibowie za bardzo się umocnili. Zdecydowana większość ludzi ich nie popiera, ale ponieważ się ich boją, więc akceptują ich obecność. Nie wierzą, że państwo ich obroni.
[b]Co zamierzają zrobić władze? Pójdą na kolejne ustępstwa? [/b]
To wielki dylemat. Ustępstwa to równia pochyła. Należałoby skoordynować współpracę z Indiami i Afganistanem, tylko wtedy będzie szansa na sukces, ale Pakistan traktuje te kraje z wielką podejrzliwością. Mówi się też o możliwości interwencji zbrojnej sił międzynarodowych. To jednak byłaby ostateczność, gdyby zagrożona była broń atomowa, a do tego jest daleko.
[b]Pakistanowi grozi rozpad? [/b]
Beludżystan to prowincja bardzo bogata w surowce i niektórym krajom byłoby na rękę przejęcie nad nią kontroli, ale nasze władze oskarżając innych tuszują własną słabość. Rozpadu raczej nie będzie. Ale wojna domowa i chaos, jakie przyniosą rządy talibów, są równie groźne.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA