fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Archiwa IPN są dla niektórych śmiertelnym zagrożeniem

- W ciągu ostatnich trzech lat do zbiorów jawnych trafiły dokumenty, które, gdy zostaną upublicznione, będą miały gigantyczną siłę rażenia - mówi Sławomir Cenckiewicz w rozmowie z "Rzeczpospolitą"
[b]Rz: Jak pan zareagował na wiadomość, że ujawnił w pracy naukowej o Wałęsie tajemnicę państwową?[/b]
[b]Sławomir Cenckiewicz:[/b] To komiczne. Od publikacji książki nie dzieje się nic ze śledztwem, które miało wyjaśnić okoliczności kradzieży dokumentów dotyczących przeszłości Lecha Wałęsy w okresie jego prezydentury. Zamiast tego prokuratura skupiła się na nas – autorach, którzy ujawnili tę kradzież.
[b]Rezygnował pan z pracy IPN mówiąc, że ma nadzieję, że dzięki temu Instytut ocaleje.[/b]
Niestety, ani moje odejście, ani zmuszenie do rezygnacji z funkcji Jana Żaryna nie zmniejszyło intensywności kampanii nienawiści. Pokazano tylko, że IPN jest słaby i zaszczuty. Instytut znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Nigdy nie było jeszcze tak źle. Za czasów rządów Leszka Millera była krytyka i obcinano fundusze, ale publicznie nie grożono likwidacją IPN, nie prowadzono ciągłych ataków na pracowników i prezesa.
[b]Podobno PO chce, by skład kolegium IPN wybierający nowego prezesa instytutu wskazały senaty uczelni.[/b]
Brzmi dobrze. Ale trzeba pamiętać, że środowiska uczelniane są przeciwne lustracji, czy w ogóle ujawnianiu przeszłości przez IPN. Kogo może desygnować do pracy w Kolegium IPN uczelnia na której czele stoi były konfident bezpieki, a kierownictwo instytutu historii to też byli agenci lub działacze PZPR.
[b]Czy IPN zostanie zlikwidowany?[/b]
Myślę, że nie. Chodzi o to by był poddany kontroli politycznej i był politycznie sterowny. Jak pisał Orwell kto panuje nad przeszłością, panuje na przyszłością.
[b]Jakie kierunki badań IPN mogą być potencjalnie niebezpieczne dla polityków?[/b]
Nie chodzi tylko o badania, ale i o śledztwa. To sprawy dotyczące kulisów transformacji ustrojowej; wyprowadzania pieniędzy z central handlu zagranicznego, czy działalności wywiadu (np. oddziału Y). Także kulisy rozliczeń finansowych w „Solidarności”, które monitorował Wydział XI Departamentu I MSW stanowią śmiertelne zagrożenie dla niektórych ludzi władzy i mediów. W ciągu ostatnich trzech lat do zbiorów jawnych trafiły dokumenty, które, gdy zostaną upublicznione, będą miały gigantyczną siłę rażenia.
[b]Jak wyglądało Pańskie życie po publikacji książki o Wałęsie?[/b]
Nadal pracuję naukowo, skupiając się na mojej habilitacji. Czasem jeżdżę po Polsce promując moje książki. Często w ostatniej chwili odmawia mi się zarezerwowanej sali. Tak było m.in. w Opolu, Głuchołazach i Kościerzynie. Jak tak dalej pójdzie, będę musiał sięgnąć po metody uniwersytetu latającego i spotykać się w mieszkaniach prywatnych, licząc na to, że nie wpadnie jakiś partyjny aktyw okazać słuszny gniew. Sytuacja jest czasem groteskowa, bo spotykani przeze mnie politycy PO gratulują mi książek i odwagi. Kiedy im mówię: „niech Pan to powie publicznie”, to oni odpowiadają: „to polityka, a ja w PO mało znaczę”. W ten sposób zakłamanie i strach wypierają prawdę i odwagę. A przecież prawda potrzebuje świadectwa i odwagi.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA