fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Czy prymas był gotów zeznawać

Prymas Józef Glemp
Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Prymas Józef Glemp nie odmówił zeznań w sprawie beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki – twierdzi rzecznik diecezji.
„Rz” ujawniła wczoraj, że prymas Józef Glemp nie złożył zeznań w procesie kanonizacyjnym ks. Jerzego Popiełuszki. Nasi informatorzy znający kulisy przygotowań do beatyfikacji twierdzą, że prymas był niechętny wyniesieniu go na ołtarze. Potwierdza to też dokument peerelowskiego wywiadu ujawniony przez „Rz”.
Jeden z najbliższych współpracowników byłego metropolity warszawskiego ks. Zdzisław Król twierdzi, że prymas nie odmówił zeznań.
– Jedynym człowiekiem, który nie chciał składać zeznań w tym procesie, kierując się jakimiś osobistymi względami, był bp Kazimierz Romaniuk – mówi ks. Król.
Jednak księża, którzy ze względu na nakaz zachowania tajemnicy procesu kanonizacyjnego proszą o zachowanie anonimowości, podtrzymują, że prymas nie chciał zeznawać. – To nie chodzi o formalną odmowę. W Kościele funkcjonują zupełnie inne stosunki. W Rzymie brak zeznań prymasa, który był w tę sprawę zaangażowany, budził zdziwienie – mówi „Rz” jeden z kapłanów.
Duchowni zwracają też uwagę, że ks. infułat Zdzisław Król, który teraz twierdzi, iż zeznań odmówiła jedna osoba, co innego powiedział w 1999 r. w wywiadzie dla „Tygodnika Powszechnego”. „Nie będę mówił o tych, którzy nie chcą świadczyć w procesie beatyfikacyjnym, bo wstydzą się swojej ówczesnej postawy” – zaznaczał ks. infułat .
Rzecznik archidiecezji warszawskiej ks. Rafał Markowski w wydanym wczoraj oświadczeniu twierdzi, że prymas chciał zeznawać, ale to Trybunał prowadzący proces kanonizacyjny uznał, iż „przytoczenie publicznych wypowiedzi księdza prymasa na temat życia i śmierci ks. Jerzego jest wystarczające”.
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski polemizuje z tym poglądem. – W toku procesu powinny być przesłuchane wszystkie osoby, które mogą wnieść istotne wiadomości, a ksiądz prymas taką osobą niewątpliwie jest. Zeznania przed Trybunałem mają o wiele większe znaczenie, gdyż składane są pod przysięgą – mówi.
Twierdzi, że względy formalne nie powinny być przeszkodą w przesłuchaniu. – W podobnej sytuacji jest kard. Stanisław Dziwisz, bo proces kanonizacyjny Jana Pawła II toczy się częściowo na terenie diecezji, której jest zwierzchnikiem. Mimo to złożył zeznania – podkreśla.
Rzecznik archidiecezji utrzymuje, że rozpoczęcie procesu 13 lat po śmierci nie jest długim okresem. Zgodnie z prawem można go wszcząć już po pięciu latach.
Jak podaje ks. Markowski, zwłoka była spowodowana oczekiwaniem na zgodę Stolicy Apostolskiej, by proces odbył się w Warszawie, a nie na terenie diecezji włocławskiej, gdzie w październiku 1984 r. zginął ks. Popiełuszko. Proces rozpoczął się 8 lutego 1997 r.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA