fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Literatura

Prawdziwie zmyślona historia, czyli diagnoza widziana „od dołu"

materiały prasowe
W warszawskim hotelu Gromada, czyli dawnym Domu Chłopa, odbył się wieczór Rafała Ziemkiewicza, autora książki "Żywina"
Spotkanie otworzył Marcin Wolski, który przedstawił Ziemkiewicza jako autora trójgłowego – twórcę fantastyki, publicystę i pisarza. – W tej ostatniej roli Ziemkiewicz jest najlepszy – ocenił Wolski. Po krótkiej dyskusji, która była wprowadzeniem w klimat powieści, fragment książki przeczytał aktor Tomasz Sapryk.
Pierwszy, obszerny wycinek powieści przywoływał skojarzenia opisywanej w "Żywinie" historii z polską rzeczywistością polityczną. Ziemkiewicz opisuje bowiem – w dużym uproszczeniu – dziennikarskie śledztwo prowadzone po tragicznej śmierci posła Stanisława Żywiny – szefa Samoobrony w Bykowie. Żywina to postać fikcyjna, Bykowa nie ma na mapie Polski, ale słuchacze starali się dopasować bohatera do postaci z pierwszych stron gazet. Skojarzenia te starał się studzić autor. – "Żywina" to nie jest powieść z kluczem, to prawdziwie zmyślona historia – powiedział Ziemkiewicz. – Moim ideałem prozy jest, by to czytelnik – jak w rzeczywistości – mógł sam wyciągać wnioski, bo każdy może widzieć ją inaczej – dodał.
Zapewnienia te nie oznaczają jednak, że powieść jest oderwana od polskiej rzeczywistości. – To jej diagnoza, tyle że widziana "od dołu", złożona z kawałków jak patchwork – ocenił Marcin Wolski.
Wieczór zakończyła dyskusja autora z licznie zgromadzonymi gośćmi, która przerodziła się w rozmowę o literackich korzeniach Ziemkiewicza.
[ramka]Więcej o książce [link=http://www.rp.pl/ziemkiewicz]rp.pl/ziemkiewicz[/link][/ramka]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA