fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Papież wspiera chrześcijan w Indiach i Iraku

Papież kanonizował wczoraj pierwszą w historii hinduską zakonnicę – siostrę Alfonsę
AFP
Tysiące chrześcijan uciekły z Mosulu. W Indiach co chwila wybuchają zamieszki. Benedykt XVI mówi: stop
Takich antychrześcijańskich nastrojów nie było w Mosulu, dużym mieście na północy Iraku, od pięciu lat. W ciągu ostatnich kilkunastu dni zginęło 11 mieszkańców dlatego, że są chrześcijanami. W ciągu weekendu całe rodziny zaczęły opuszczać swoje domy. Od piątku uciekło ich blisko tysiąc. W tym czasie niezidentyfikowani sprawcy wysadzili w powietrze co najmniej trzy budynki.
Irackie władze nie zostawiły jednak Mosulu na pastwę losu. Do miasta wysłano tysiąc policjantów, którzy mają pilnować bezpieczeństwa mieszkańców w chrześcijańskich dzielnicach. Już wczoraj na ulicach stanęły tam zapory, a każdy samochód jest dokładnie sprawdzany. Policja i wojsko otoczyły kościoły. Co chwila widoczne były patrole.
Do Mosulu wyruszyły też ekipy policji kryminalnej, która ma prowadzić dochodzenie w sprawie zamieszek i pogromów. – Daliśmy znać chrześcijanom, że jesteśmy przygotowani do zapewnienia bezpieczeństwa każdemu domowi, każdej osobie. Mamy do tego wystarczające siły – zapewnił rzecznik wojskowego komendanta Mosulu Chalid Abdel-Satar.
W Iraku żyje około 800 tysięcy chrześcijan. W parlamencie mają tylko dwóch przedstawicieli. Jeden z nich Junadem Kanna rozmawiał wczoraj o prześladowaniach z premierem Iraku Nurim al Malikim.
Iraccy chrześcijanie już wcześniej apelowali o pomoc. W ubiegłym tygodniu chaldejski arcybiskup Louis Sako prosił zarówno premiera, jak i amerykańskie wojska o większą ochronę chrześcijan. – Jesteśmy celem kampanii likwidacji i przemocy – mówił w wywiadzie dla AFP. Od rozpoczęcia amerykańskiej inwazji w 2003 roku w Iraku zginęło około 200 chrześcijan. W marcu tego roku porwano chaldejskiego biskupa Mosulu Paula Faraja Rahho. Jego ciało znaleziono dwa tygodnie później.
Ostatnie wydarzenia wstrząsnęły Watykanem. – Zachęcam was do modlitwy o pokój i pojednanie – apelował wczoraj Benedykt XVI. Ale papież miał na myśli nie tylko Irak. Dał temu wyraz, kanonizując pierwszą w historii hinduską siostrę zakonną – siostrę Alfonsę, Annę Muttathupadathu z Kerali, która zmarła ponad 60 lat temu.
– Dała przykład życia w skrajnym cierpieniu fizycznym i duchowym – powiedział papież, czyniąc aluzję do prześladowań chrześcijan w Indiach. Zwłaszcza do trwających od kilku tygodniu pogromów w stanie Orissa.
Antychrześcijańskie nastroje wybuchły tam pod koniec sierpnia, gdy zginął jeden z hinduskich przywódców. O jego śmierć obwiniono chrześcijan. Natychmiast zaczęły płonąć kościoły, zginęło co najmniej 35 osób. Jedna z sióstr zakonnych została zgwałcona.
Wczoraj tysiące chrześcijan zgromadziło się w kościółku i sali szkolnej w Bharananganam, gdzie żyła siostra Alfonsa. Na żywo oglądali ceremonię kanonizacji. W całej Kerali odbywały się specjalne nabożeństwa ku jej czci.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[link=mailto:k.zuchowicz@rp.pl]k.zuchowicz@rp.pl[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA