fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Kryzys dotarł na Węgry

www.budapesthotels.com
Forint traci, giełda w Budapeszcie zamknięta. Rząd i bank centralny Węgier ogłosiły w piątek pakiet działań ratunkowych. Zdaniem analityków może to nie wystarczyć
Rząd i bank centralny kraju podały w piątek, że fundamenty węgierskiej gospodarki są zdrowe, system bankowy jest stabilny, a zniżek kursu forinta do najniższego od dwóch lat poziomu nie uzasadniają fundamenty.
By zwiększyć płynność na rynku, rząd umożliwił funduszom kupowanie większych ilości papierów skarbowych i i zaoferował gwarancje dla pożyczek międzybankowych największego w kraju banku OTP.
Minister finansów, Janos Veres zapowiedział, że użyje wszelkich dostępnych środków, by uspokoić sytuację na rynkach.
- Jesteśmy gotowi użyć wszystkich niezbędnych środków, by interweniować, aby ustabilizować sytuację na rynkach - zapewnia Veres. - Nie chcę dyskutować na temat potencjalnych narzędzi, (ale) nie wykluczyłbym niczego i niczego nie obiecuję - dodaje.
Gospodarka Węgier może bardziej niż inne kraje europejskie ucierpieć na skutek ostatnich zawirowań na rynkach. Węgry mają wysoki deficyt budżetowy i na rachunku obrotów bieżących i są silnie zależne od finansowania z zagranicy.
Forint osłabł w piątek wobec euro do dwuletniego minimum na poziomie 272 forintów za euro, jednak później odrobił część strat. Budapeszteńska giełda zniżkowała wczesnym popołudniem o ponad 11 procent, a OTP tracił przeszło 14 procent.
- Patrząc na wszystkie wskaźniki, ekspozycja Węgier na ryzyko zmalała w ostatnim czasie (...) biorąc pod uwagę tę poprawę, nie ma fundamentalnych przyczyn dla osłabienia forinta - mówi prezes banku centralnego, Andras Simor. Dodał, że bank nie planuje bezpośredniej interwencji na rynkach.
Zaplanowana na koniec października aukcja 15-letnich obligacji ma zostać odwołana, a w pozostałej części 2008 roku sprzedaż 3- i 12-miesięcznych bonów skarbowych ma zostać ograniczona o 10-20 procent.
Wartość emisji długu w węgierskiej walucie netto ma do końca roku być zmniejszona o 200 miliardów forintów.
Zdaniem analityków zaproponowane przez władze środki są ważne i mogą przyczynić się do zwiększenia płynności na zmrożonych rynkach, jednak ich ogólny wpływ będzie ograniczony.
[wyimek]W obecnych okolicznościach ogłoszone środki tak naprawdę nie pomogą[/wyimek]
- W obecnych okolicznościach ogłoszone środki tak naprawdę nie pomogą - uważa analityk JPMorgan, Nora Szentivanyi. - Rynek obligacji skarbowych jest zamrożony i na pewno zmiana regulacji dotyczących funduszy emerytalnych nie doprowadzi do zakupów. Interwencja (banku centralnego), podwyżka stóp także by nie pomogły - dodaje.
Inni ekonomiści twierdzą, że na sytuację na rynku najsilniejszy wpływ miała słowna interwencja Simora. - Bank centralny nie reaguje na krótkoterminowe zmiany kursu, więc jest mało prawdopodobne, by na fali paniki podnieśli stopy - ocenia Orsolya Nyeste z Erste Banku. - Rynek obligacji skarbowych miał problemy od początku roku (...) więc to, że fundusze emerytalne mogą więcej kupować, jest istotnym krokiem - dodaje.
Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA